Martyna Raduchowska - Szamanka od Umarlaków

Cześć teraz książka która czekała długo na przeczytanie. Dodatkowo książka ma podwójnego pecha. Raz to, że sama dość długo czekała a dwa to bycie tą następną po pozycji która pozostawiła mnie w stanie "wow". Ale zacznijmy od przyglądania się jej.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Szamanka od Umarlaków
Premiera: 17 sierpnia 2017

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:


Przygotujcie się na solidną dawkę znakomitego humoru, oto nowe wydanie kultowej powieści fantasy Martyny Raduchowskiej!
Kto by pomyślał, że potomkini wielkiego rodu czarodziejów, wróżbitów i telepatów zbuntuje się wobec rodzinnej tradycji… Ida Brzezińska ma osiemnaście lat i uważa magię za stek bzdur. Jak sama twierdzi, taka z niej czarownica, jak z koziego zadka waltornia. Jedyne, o czym Ida marzy, to spokojne życie młodej dziewczyny: wymarzone studia psychologiczne na Uniwersytecie Wrocławskim, mieszkanie w akademiku, poznawanie świata… Niestety przeszkadzają jej w tym pojawiające się ni stąd ni zowąd trupy. Widzenie zmarłych i przewidywanie śmierci ludzi żyjących to magiczny dar, długo poszukiwany przez rodziców Idy. Nie jest łatwo być medium… a dodatkowo Ida ma prawdziwego Pecha!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Z jednej strony nazwałbym tę książkę typową młodzieżówką. Jednakże minąłbym się z prawdą. Po pierwsze w dziewięćdziesięciu procentach młodzieżówek główna oś fabularna jest tylko pretekstem do wątku romantycznego. Tutaj takowego wątku brak. Dla mnie osobiście jest to zaleta a jeśli chodzi o was to musicie zdecydować sami. Nasza Ida wychowująca się w rodzinie od dawna magicznej chce prowadzić normalne niemagiczne życie. Jednakże ma ona pecha, a właściwie Pecha, ponieważ mimo iż nie ma ciała czy kilku cech postaci to można go uznać za pełnoprawnego partnera naszej bohaterki. Dodatkowo bohaterka widzi zmarłych. Nie będę zdradzał w jakiej sytuacji odkrywa ona, że życie niemagiczne nie jest jej pisane.
 Skupimy się na czymś innnym, jako, że książka jest początkiem serii to nie będę pisał o pewnej nierozwiązanej zagadki. Początek ma na celu przedstawienie nam bohaterki, pokazanie jej szkolenia, a przynajmniej jego fragmentów oraz pokazaniu kilku żartów, by sprawdzić czy czytelnikowi odpowiada on. Oczywiście nie zabrakło tutaj pierwszego zadania. Jest ono bardziej skomplikowane, niż początkowo zakładała Ida.
 Styl w jakim tworzy autorka pokazuje iż lubi ona sceny gdzie akcja przyspiesza i te wychodzą jej najlepiej. Chwile wytchnienia wydają się jakby skrócone do rozsądnego minimum. Sama książka podobała mi się, jednak nie ma jednej rzeczy która mógłbym wypunktować i powiedzieć "o właśnie za to lubię książkę". Jest to solidny początek serii i chętnie zacznę czytać Demona Luster.
Znacie książkę? Serię? A może dopiero macie zamiar poznać?
Sekcja komentarzy jak zwykle należy do was.

 Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4776067/szamanka-od-umarlakow
Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu

Komentarze

  1. Kocham, uwielbiam całym serduszkiem <3 Poczekaj, co ci zafunduje w kolejnych tomach autorka xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamówię sobie gdy będę przeglądał ofertę księgarni ;)

      Usuń

Publikowanie komentarza

Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)