Tomasz Kaczmarek - Przedsionek Piekła [PRZEDPREMIEROWO]

Cześć, dawno nie było mnie na blogu prawda? Nie myślcie iż porzuciłem go. Po prostu nastał taki czas, że jakoś nie mam kiedy czytać. Ale nie narzekajmy, zawsze mogło być gorzej. Zapraszam Was do kolejnej przedpremierowej recenzji/opinii książki z naszego polskiego podwórka.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Premiera: 15 kwietnia 2020

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Daj się porwać światu, w którym technologia, zamiast pełzać, pomknęła naprzód.
Ameryka alternatywnego XIX wieku.
Na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych znajduje się miasto Exmore – betonowa dżungla wieżowców, ciężkich fabryk i mrocznych zaułków. A pośrodku tego sztucznego tworu stoi potężna elektrownia, której źródłem energii jest technologia trzymana w głębokiej tajemnicy.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Według serwisu lubimy czytać poza jakimiś tekstami do czasopism typu "Nowa Fantastyka" czy "Coś", autor nie ma na koncie żadnych książek. Dlatego z jednej strony jakieś tam doświaczenie posiada a z drugiej między opowiadaniami a pełnowymiarową książką jest różnica i można go potraktować jak debiutanta. 
Książka jest jednym z przykładów historii alternatywnej. Jak na przykład są książki gdzie jakieś działania militarne zakończyły się inaczej. Tutaj mamy technologię. Wyobraźcie sobie człowieka z początków XIX wieku który otrzymuje w prezencie najnowszy smartphone czy coś innego. W tej pozycji mamy Exmore który powstał w elektrowni nazywanej na łamach powieści "silnikiem", nie zostało powiedziane wprost co to za energia ale czytelnik ma swoje podejrzenia. 
Naszymi bohaterami są trzy postacie i dodatkowo kilka drugoplanowych jednakże nie będę wnikał w nie zbyt głęboko aby nie zachaczyć o spoiler. Napiszę tylko iż nie spodziewałem się aż tak dobrze zbudowanych ról, sam nie wiem dlaczego. Nie twierdzę iż postacie da się lubić lub nie ale można zrozumieć zachowanie oraz motywacje. 
Narracja jest prowadzona w formie pierwszej osoby, a poszczególne postacie poznajemy niejako towarzysząc im w scenach życia. 
Książka jest dobrą dorosłą literaturą i stanowiła dla mnie odpoczynek po młodzieżówkach po które ostatnio sięgałem częściej. Jednak przez moje dość przerywane czytanie, czasem musiałem na nowo wchodzić w ten świat. Jeśli podobają Wam się książki bez podziałów na czerń i biel oraz szukacie książki nie dla młodzieży to datę premiery powinniście zaznaczyć sobie na kalendarzu.


Za książkę dziękuję wydawnictwu
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

  1. Ja niedługo też wezmę się za lekturę, ale przed mam jeszcze jedną młodzieżówkę i chciałabym Wojnę Makową w końcu zacząć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam na swoim stosiku do przeczytania Wojnę Makową, ale wcześniej mam jeszcze trzy inne książki. Krew Sióstr. Kasztan, jedną książkę od autora i La Belle Sauvage czyli pierwszy tom Księgi Prochu. Jest to seria z uniwersum Mrocznych Materii.

      Usuń

Prześlij komentarz

Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)