Stephen King - Mroczna Wieża 1: Roland



Cześć, może zaskoczy was fakt ale mimo całego entuzjazmu dla autora nigdy nie czytałem serii Mroczna Wieża a po lekturze tego tomu jakoś nie sięgne po kolejne. Nie aby książka była zła ale wolę tego pisarza w książkach typu "Komórka" czy "Podpalaczka", albo "Wielki marsz". Tutaj czegoś mi brakowało. Jednak jest to coś na tyle subtelnego iż nie jestem w stanie napisać dokładniej. Nie jest to konstrukcja świata która z jednej strony przypomina Ziemię po apokalipsie czy jakiejś wojnie a ludzie zapomnieli czym władali a maszyny które gdzieniegdzie się zachowały traktują z obawą bądź niektórzy czcią. Nie jest to sam Roland, ostatni rewolwerowiec który mimo tajemniczości i pewnego rodzaju surowości da się lubić. Wydaje mi się iż gdybyście mieli cały dzień wolny to spokojnie ją ukończycie.
Powieść mimo iż nie przypadła mi do gustu to nie należy do słabych i na pewno części z was się spodoba.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Dariusz Domagalski - Początek Podróży