Evan Currie - Rycerze Atlantydy

Cześć, jak pewnie zauważyliście Evan Currie zapanował nad wrześniem, przynajmniej nad jego pierwszą częścią ;) Jednak nie martwcie się będą inni twórcy. Na jakiś czas zamilknę na blogu a to dlatego iż w tej chwili będę czytać odnowioną wersję książki, a właściwie książek które na blogu już się pojawiły a nawet jest wywiad z ich autorką. Prawdopodobnie gdy już ta wersja będzie w sprzedaży postaram się was powiadomić. No dobra a teraz zapraszam na opinię.


-----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Premiera: 25 styczeń 2018

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Przegraliśmy wojnę. Nadeszła zguba.
Czas na rewanż.
Po upadku cywilizacji władzę w dawnej domenie ludzi objęły demony. Wspaniałe dzieła ludzkości zostały zniszczone, ci, którzy przetrwali, żyli pokornie w niewoli, nie pamiętając o wielkich osiągnięciach swoich przodków. Byli jednak też tacy, którzy chcieli walczyć, i zapłacili za swój opór krwią. Ostatecznie demony zwyciężyły, pozostało im tylko pozbyć się resztek ludzkości z terytorium podbitego świata.
Młoda dziewczyna, która wchodzi w dorosłe życie, wkracza zarazem w cień przeznaczenia.
Demony nauczą się jeszcze czegoś od ludzi, zanim nazwą nasz świat swoim.
Ogień oczyszczenia zapłonie od małej iskierki… a przed świtem panują zawsze najgłębsze ciemności.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Powieść nie jest długa, ma około trzystupięćdziesięciu stron i tak prawdę mówiąc przez ponad połowę książki nudziła mnie. Nie powiem, że nic się nie działo ponieważ byłoby to nieprawdą lecz nie potrafiłem jakoś polubić postaci czy sprawić by były mi mniej obojętne. Na szczęście sam pomysł na fabułę świata jest ciekawy i czytelnik stara się wyłuskać elementy historii które sprawiły iż demony wygrały potyczkę na Ziemi. A także na jakim poziomie technologicznym ludzkość była przed tym wszystkim. Muszę przyznać iż od momentu kiedy zaczęła się szybsza akcja to nie potrafiłem się od niej oderwać. I teraz pewnie wyglądam jak postać z tych memów która kończy czytania, rozgląda się i pyta "jaki mamy rok" ;) 
Dalej trzymam się tego, że autor świetnie spełnia się podczas pisania szybkiej akcji jednak troszkę zbyt długo wszystko się rozwija. Obawiam się iż część potencjalnych czytelników mogłaby nie dojść do tego momentu. Jeśli chodzi o opisy to jakieś tam są ale raczej z tych bardziej ogólnych. Mimo wszystko książka jest interesująca i nie narzekam iż dałem jej szansę.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4805374/rycerze-atlantydy


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży