Marko Kloos - Wstrząsy wtórne

Ta niewielka objętościowo książeczka jest świetna do przeczytania w jeden dzień, co ja uczyniłem i jest to wprowadzenie do nowego uniwersum.

------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 02 październik 2020

--------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

W obejmującym sześć planet systemie Gaja przypominająca Ziemię Gretia dąży do stabilizacji w obliczu międzyplanetarnej wojny. Zawiązuje się niepewny sojusz służący ratowaniu gospodarki, zasobów oraz populacji.
Do gry wraca Aden Robertson. Poświęcił dwanaście lat przegranej sprawie, na rękach ma krew pół miliona ofiar, a teraz próbuje znaleźć sposób, by wieść dalsze życie.
Nie jest jedyny.
Oficer marynarki był świadkiem niepojętych ataków na ocaloną flotę. Sierżant z sił okupacyjnych stąpa po coraz mniej przyjaznym gruncie. Zaś młoda kobieta, na którą spadły obowiązki wiceprezesa rodzinnego imperium surowców, staje w obliczu zagrożenia, jakiego nigdy się nie spodziewała.
Teraz, w szczycie gwałtownego i zataczającego coraz szersze kręgi powstania, Aden wraca do brutalnego życia, o którym tak bardzo pragnął zapomnieć.


---------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Tom pierwszy cyklu zaczyna się pięć lat po wielkiej wojnie, śledzimy losy kilkoro bohaterów którzy znajdowali się po różnych stronach barykady. Z początku obawiałem się iż taka ilość postaci będzie mi się mieszać ale były to bezpodstawne obawy. Na szczęście autor potrafi w każdą postać dać inną i niepowtarzalną osobowość i mimo tego, że są po różnych stronach konfliktu czytelnikowi zależy aby każda z postaci szczęśliwie dotarła do końca podróży. Autor dość umiejętnie ominął zbyt szczegółowe zagłębianie się w opisy walk między okrętami poprzez wprowadzenie pewnego rodzaju systemów które samodzielnie wykonują te czynności z czasem reakcji dużo szybszym niż u człowieka. Cieszy mnie również iż na łamach powieści odwiedzamy różne planety i każda z nich jest inna. Chociaż ciekawi mnie jak czy autor wprowadzi czytelnika na Hadesa który w tej części został tylko kilka razy wspomniany. Powieść jako otwarcie nowej serii jest bardzo dobra i chętnie zapoznam się z kolejnymi tomami gdy tylko wydawnictwo zdecyduje się na jej wydanie. 
Styl autora jest bardzo przyjemny a niewielkie długości poszczególnych rozdziałów sprawiają iż bardzo łatwo wyrwać w ciągu dnia parę minut na przeczytanie jednego, dwóch rozdziałów w przerwie pomiędzy innymi pracami. 

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny