Agata Sosnowska - wywiad

Jak sami wiecie lubię przepytywać twórców. Tym razem po grad pytań trafiła Agata Sosnowska, której "Córki Moru", jest moim styczniowym odkryciem i chyba nie muszę pisać iż kolejne tomy tej serii chętnie poznam.




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1. Przedstaw się proszę tym z czytelników którzy jeszcze Cię nie znają.

No raczej nikt mnie nie zna jeszcze, bo to mój debiut. Na co dzień jestem wykładowczynią uniwersytecką na kierunku psychologia na Uniwersytecie Vizja w Warszawie. Prowadzę zajęcia z diagnozy psychologicznej. Robię również doktorat, jestem na ukończeniu mojej rozprawy naukowej. Jestem psycholożką, terapeutką traumy. Moje życie kręci się wokół nauki, badań, psychologii oraz książek.

2. Czy mogłabyś zdradzić jak wpadłaś na pomysł serii Mroki Podlasia?

To jest akurat wyjaśnione w Posłowiu, więc zachęcam do przeczytania książki. Dodam tylko, że jestem zakochana w Podlasiu. To najwspanialszy region w Polsce.

3. Czy masz może gatunek z którego chciałabyś coś napisać ale wewnętrznie czujesz iż jeszcze nie pora na to?

Nie ma czegoś takiego. Mocno słucham swojej intuicji i Zdrowego Dorosłego we mnie. Jeśli mam chęć coś zacząć pisać, to po prostu to robię. Nie czekam na odpowiednią porę, bo coś takiego nie istnieje. Każda pora jest odpowiednia, jeśli czujesz, że czegoś potrzebujesz, że to jest dobre dla Twojego dobrostanu i że pozwala Ci się spełniać.

4. Czy masz w planach stworzenie książki paragrafowej? Moje klasyczne pytanie ;)

Nie, nigdy nie brałam tego pod uwagę, bo jest to coś, czego kompletnie nie znam, ale też nie potrzebuję znać na ten moment 😊

5. Moje inne klasyczne pytanie. Czy masz swój rytuał pisarski?

Nie mam. Prowadzę dynamiczne życie. Mam wspaniałego partnera, córkę, mnóstwo przyjaciół, intensywne życie zawodowe, ale i prywatne, bo sporo hobby. Rytuały może pojawią się, gdy będę starsza, na pewno nie teraz. Trzymam się zasady, żeby pisać codziennie po kilka stron. Ale kiedy i w jakich warunkach? Mogę pisać, czekając na córkę, aż skończy zajęcia dodatkowe, kiedy mam przerwę między zajęciami, kiedy moja ukochana druga połówka jeszcze śpi, albo w tramwaju. Rytuały pisania są mi niepotrzebne.

6. Książki twórców polskich vs zagranicznych?

Raczej wystrzegam się takich porównań. Jest mnóstwo wspaniałych autorów i autorek. Pochodzenie nie ma tu dla mnie znaczenia. Liczy się dla mnie tematyka i dorobek, ale też zwracam uwagę na to, jakim człowiek jest Autor, czy Autorka, co lubi, jakie ma wartości.

7. Wyobraź sobie iż Mroki Podlasia są ekranizowane w formie serialu. Kogo widziałabyś w głównych rolach?

Wyobrażam sobie taki scenariusz, ale raczej wolałabym nie zdradzać, kogo widziałabym w głównych rolach, bo jeśli się okaże, że dostaliby je inni aktorzy, to musiałabym się tłumaczyć z wyborów, a to mi do szczęścia niepotrzebne. Mamy mnóstwo wspaniałych aktorek i aktorów.

8. Czy w trakcie pisania Córki Moru była jakaś scena którą usunęłaś czy bardzo mocno zmieniłaś?

Nie było takiej sceny.

9. Co byś wolała wieś czy miasto. Ale tu mowa o tych konkretnych miejscowościach z Córki Moru.

Jestem człowiekiem miasta, Warszawa to moja ukochana przestrzeń i tu czuję się najlepiej. Konkretne miejscowości w mojej powieści są miejscami wymyślonymi. Zawsze kiedy mam możliwość, uciekam na wieś, w naturę, las. Na szczęście mój partner i córka też to kochają i dzielimy sobie czas pomiędzy zgiełk miasta i spokój wsi. Jest mi łatwiej, bo mieszkamy blisko lasu, a to ogromny zasób dla zdrowia.

10. Co radziłabyś autorom na początku swojej drogi?

Nie mam takich porad, bo sama dopiero jestem na początku drogi. Trzeba dużo czytać i unikać grafomanii, brać wszelkie wskazówki, uczyć się, szlifować umiejętności. I mieć w sobie mnóstwo pokory i otwartości umysłu. Prawda jest taka, że albo masz talent i lekkie pióro, albo nie. I to też trzeba wziąć na klatę.

Komentarze