Chciałbym podzielić się z Wami czymś o czym nie mówiłem nikomu. Otóż jakiś czas temu zauważyłem, że niekiedy rzeczy który mam zrobić wykonuję automatycznie później nie pamiętając, że je wykonałem. Podczas tych prac ląduję w świecie który sam wykreowałem w opowiadaniu "Detektyw". To wtedy obserwuję jakby spoza horyzontu to co się działo, dzieje, a nawet trochę tego co się będzie dziać. Ktoś mnie kiedyś zapytał, czy wiem jak skończą się moje opowiadania od początku pisania, czy mam jakiś plan. Nie, nie mam żadnego planu i nie wiem jak skończą się moje opowiadania. A w przyszłość wybiegam tylko jeden góra dwa rozdziały dalej, a nawet to czasem zmienia się w trakcie pisania. Można powiedzieć, że piszę to co wyobraźnia do palców rąk przeniesie. I dopiero po skończonym rozdziale dochodzi do umysłu to co napisałem.
--------------------------
A teraz mała niespodzianka, rozdział czwarty już na Was czeka. Zapraszam do lektury.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
wtorek, 17 kwietnia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]
Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...
-
Cześć, dziś wracam do Was z kolejną częścią serii. Szczerze mówiąc to wraz z kolejną częścią coraz trudniej mówić o książce bez żadnych spoi...
-
Książka którą dostałem od wydawnictwa i o której wiedziałem, że jest to fantastyka dla grupy docelowej 10+. I już w tej chwili mogę Wam pow...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)