Coś Wam powiem

Chciałbym podzielić się z Wami czymś o czym nie mówiłem nikomu. Otóż jakiś czas temu zauważyłem, że niekiedy rzeczy który mam zrobić wykonuję automatycznie później nie pamiętając, że je wykonałem. Podczas tych prac ląduję w świecie który sam wykreowałem w opowiadaniu "Detektyw". To wtedy obserwuję jakby spoza horyzontu to co się działo, dzieje, a nawet trochę tego co się będzie dziać. Ktoś mnie kiedyś zapytał, czy wiem jak skończą się moje opowiadania od początku pisania, czy mam jakiś plan. Nie, nie mam żadnego planu i nie wiem jak skończą się moje opowiadania. A w przyszłość wybiegam tylko jeden góra dwa rozdziały dalej, a nawet to czasem zmienia się w trakcie pisania. Można powiedzieć, że piszę to co wyobraźnia do palców rąk przeniesie. I dopiero po skończonym rozdziale dochodzi do umysłu to co napisałem.

--------------------------

A teraz mała niespodzianka, rozdział czwarty już na Was czeka. Zapraszam do lektury.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży