Ta książka to zlepek
kilku gatunków. Począwszy od świata postapokaliptycznego, poprzez
akcję czyli poszukiwanie leku na wirusa zabijającego każdego
noworodka a skończywszy na szczątkowym romansie. Złączenie tych
trzech elementów było ryzykowne, jak wszystkie, jednak w tym
przypadku udało się. Może nie jest idealnie, ale czyta się dobrze
i nie czuje się bycia zmuszonym do jej skończenia. Moja ocena to
czwórka.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]
Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...
-
Cześć, dziś wracam do Was z kolejną częścią serii. Szczerze mówiąc to wraz z kolejną częścią coraz trudniej mówić o książce bez żadnych spoi...
-
Nie ma to jak świetna książka na początek miesiąca. Rozbłyski Ciemności, to świetna kontynuacja i z wielką przyjemnością przeczytam kolejny ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)