--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:
Seria: Kroniki Mroku
Premiera: 7 listopada 2025
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:
Plotki o przetrwaniu Rezkina rodzą nadzieję i niezgodę wśród Souelian. Nie mogąc uspokoić Rezkina, Azeria szuka odpowiedzi. W przestępczym półświatku poluje na Kruka, gotowa wydobyć prawdę krwią.
W Lon Lerésh, Yserria i Malcius zostają uwikłani w śmiertelną grę. Nieobecność Rezkina pozostawiła królową bezbronną, a szlachta rywalizuje o dominację. Pod ich intrygami i machinacjami rozwija się złowrogi spisek, podczas gdy starożytna magia wisi na włosku.
Gdy jego młode imperium jest na skraju upadku, a Caydean panuje bez kontroli, Rezkin musi być czymś więcej niż cesarzem. Musi zostać Rycerzem Cienia.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:
Nie będę wdawał się w szczegóły ale sami zdecydujcie czy przeczytanie ponad czterystu stron w jeden dzień sprawia iż książka się podobała czy nie? Na szczęście mimo iż koniec tego tomu przyszedł zbyt szybko jeszcze nie żegnamy się z Kronikami Mroku i chętnie sięgnę po tom siódmy.
Co jest dziwne ponieważ mało jest takich serii które mimo posiadania tylu tomów dalej ciekawią. Tak na szybko to mogę przywołać tylko Harrego Pottera J.K. Rowling ora "Jutro", Johna Marsdena notabene szkoda, że seria jutro nie jest dostępna w wersji cyfrowej bo chętnie wrzuciłbym ją sobie na czytnik aby raz na jakiś czas przypominać nie martwiąc się iż od częstego przewracania książka nie będzie ładnie wyglądać. Ale wracając do Rycerza Cieni. Tak naprawdę to moja opinia jest niepotrzebna ponieważ w tak długich seriach po kolejne tomy sięgają tylko ci którzy znają historię. I nawet jeśli poprzedni tom czytali dawno a w międzyczasie przewijały się inne lektury to wiedzą mniej więcej czego się spodziewać i czy im się spodoba.
Co jest dziwne ponieważ mało jest takich serii które mimo posiadania tylu tomów dalej ciekawią. Tak na szybko to mogę przywołać tylko Harrego Pottera J.K. Rowling ora "Jutro", Johna Marsdena notabene szkoda, że seria jutro nie jest dostępna w wersji cyfrowej bo chętnie wrzuciłbym ją sobie na czytnik aby raz na jakiś czas przypominać nie martwiąc się iż od częstego przewracania książka nie będzie ładnie wyglądać. Ale wracając do Rycerza Cieni. Tak naprawdę to moja opinia jest niepotrzebna ponieważ w tak długich seriach po kolejne tomy sięgają tylko ci którzy znają historię. I nawet jeśli poprzedni tom czytali dawno a w międzyczasie przewijały się inne lektury to wiedzą mniej więcej czego się spodziewać i czy im się spodoba.
A cała reszta? Cóż, zacznijcie od początku. Najlepiej przeczytajcie pierwsze cztery tomy później sami będziecie mogli zdecydować czy seria Wam się podoba.



.png)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Ta sekcja należy do Was. Zostawcie ślad po sobie ;)