Szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego mimo iż filmy pojawiają się rzadko i są tylko w wersji audio a ich jakość i wykonanie nie wysokiej jakości, to ilość widzów powoli (bardzo), lecz nieustannie idzie w górę. Na chwilę obecną mam już ponad 40 widzów. Jeśli będzie tak dalej to ja będę musiał się zastanowić nad filmem okolicznościowym na 100 widzów, co było kiedyś dla mnie po za jakimkolwiek zasięgiem.
Niestety muszę iść do pracy, ale jak wrócę to może napiszę coś o koncie.
Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
poniedziałek, 27 lipca 2015
piątek, 24 lipca 2015
Amatorskie Audiobooki
Dzisiaj nagrywam trzeci rozdział Strażnika Pauliny Hendel. Późno, a jutro mam cały dzień mam zapchany więc na YT dostaniecie pewnie w sobotę wieczorem lub w niedzielę.
poniedziałek, 20 lipca 2015
Amatorskie Audiobooki
Zastanawiam się czy równoległe ze Strażnikiem nie nagrywać książki Urszuli Kozłowskiej "Jak jeżyk z jerzykiem odkryli Afrykę". Zobaczę w jakiej formie będzie moja psychika oraz czy będę miał ochotę na jeszcze jeden projekt.
Frustracja
Podobno jeśli wyrzuci się z siebie frustrujące rzeczy to oprawia się samopoczucie. Zobaczymy:
A więc frustruje mnie mój szef i jego podejście. Najbardziej to, że pupilki i donosiciele są dla niego najlepsi a cała reszta choćby nie wiem jak pracowała to (wg niego "nic nie robi"). A propo donosów. To nie ważny jest temat. Najważniejsze jest to kto donosi oraz by donos był był zgodny z wyobrażeniem szefa. Na przykład gdy jego ulubieńcy wyzywali mnie oraz grozili zniszczeniem sprzętu prywatnego myślałem, że gdy powiem o tym szefowi coś zrobi, ale on zamiast porozmawiać z nimi to ukarał mnie.
Innym razem zakazał mi korzystania z przerwy. Pracuję w miejscu poniżej wszelkich norm bez dostępu do toalety w stałym przeciągu oraz bez ogrzewania czy elektryczności. Oczywiście wodę muszę przynosić sobie sam z domu i ukrywać się gdy chcę ją wypić.
Jeśli chodzi o urlopy to tutaj też sprawa jest wredna. Gdy pytam się o urlop (około dwa tygodnie przed terminem), to najpierw jest zapewnienie, że na pewno je dostanę, na dwa dni przed pójściem na urlop nagle okazuje się, że jest "dużo pracy" (daję w cudzysłowiu ponieważ to jest oficjalnie, a tak naprawdę pupilek szefa chciał iść na urlop), i kicha z urlopem. Ale jakby tego było mało jakieś cztery, pięć miesięcy później okazuje się, że jakimś dziwnym trafem lista z miesiąca "urlopu", "gubi się" i muszę podpisywać nową, oczywiście z modyfikacją, że niby na tym urlopie byłem.
Chciałem kiedyś nasłać na firmę kontrolę, ale jest pewien przepis który karzę uprzedzać firmy o kontrolach na dwa tygodnie przed takową.
Chciałbym zrezygnować z tej firmy jadnak każdy kto odchodzi z firmy jest przez szefa oczerniany na wszystkich frontach. Na jego temat pojawiają się miliony nieprzyjemnych plotek i pomówień, a każdy potencjalny pracodawca który dzwoni po opinię otrzymuje wszystko co najgorsze.
Przez niego i całą firmę mam depresję oraz myśli w których uśmiercam w brutalnych torturach jego razem z pupilkami.
A więc frustruje mnie mój szef i jego podejście. Najbardziej to, że pupilki i donosiciele są dla niego najlepsi a cała reszta choćby nie wiem jak pracowała to (wg niego "nic nie robi"). A propo donosów. To nie ważny jest temat. Najważniejsze jest to kto donosi oraz by donos był był zgodny z wyobrażeniem szefa. Na przykład gdy jego ulubieńcy wyzywali mnie oraz grozili zniszczeniem sprzętu prywatnego myślałem, że gdy powiem o tym szefowi coś zrobi, ale on zamiast porozmawiać z nimi to ukarał mnie.
Innym razem zakazał mi korzystania z przerwy. Pracuję w miejscu poniżej wszelkich norm bez dostępu do toalety w stałym przeciągu oraz bez ogrzewania czy elektryczności. Oczywiście wodę muszę przynosić sobie sam z domu i ukrywać się gdy chcę ją wypić.
Jeśli chodzi o urlopy to tutaj też sprawa jest wredna. Gdy pytam się o urlop (około dwa tygodnie przed terminem), to najpierw jest zapewnienie, że na pewno je dostanę, na dwa dni przed pójściem na urlop nagle okazuje się, że jest "dużo pracy" (daję w cudzysłowiu ponieważ to jest oficjalnie, a tak naprawdę pupilek szefa chciał iść na urlop), i kicha z urlopem. Ale jakby tego było mało jakieś cztery, pięć miesięcy później okazuje się, że jakimś dziwnym trafem lista z miesiąca "urlopu", "gubi się" i muszę podpisywać nową, oczywiście z modyfikacją, że niby na tym urlopie byłem.
Chciałem kiedyś nasłać na firmę kontrolę, ale jest pewien przepis który karzę uprzedzać firmy o kontrolach na dwa tygodnie przed takową.
Chciałbym zrezygnować z tej firmy jadnak każdy kto odchodzi z firmy jest przez szefa oczerniany na wszystkich frontach. Na jego temat pojawiają się miliony nieprzyjemnych plotek i pomówień, a każdy potencjalny pracodawca który dzwoni po opinię otrzymuje wszystko co najgorsze.
Przez niego i całą firmę mam depresję oraz myśli w których uśmiercam w brutalnych torturach jego razem z pupilkami.
piątek, 17 lipca 2015
Amatorskie Audiobooki
Drugi rozdział Strażnika został przeze ze mnie już nagrany ale wyślę go dopiero jutro ponieważ troszkę dużo części mi to zajęło. Rozdział drugi ma sześć części.
poniedziałek, 13 lipca 2015
Eksperyment
To jeszcze nic pewnego ale prawdopodobnie wrócę do gatunku sci-fi. Osobiście chciałbym by była to książka sci-fi w połączeniu z horrorem. Jednak możliwe jest, że w trakcie pisania moje plany ulegną zmianie.
sobota, 11 lipca 2015
Zamek = Zdrowie czyli bajka bez końca
Jeśli ktoś z Was ma kontakt z dziećmi i usłyszy kiedyś pytanie w stylu "Dlaczego człowiek choruje?", czy "Jak choroby wchodzą do człowieka?". Przypomnijcie sobie to co Wam teraz przekażę.
Zdrowie człowieka jest jak zamek. Są wysokie mury, fosa czy obrońcy. Do tego zamku przychodzą różne postacie. Wirusy, czyli choroby to rozbójnicy. Stosują różne sztuczki by wejść do środka i tak na przykład jakiś wirus chowa się na wozie z sianem i strażnicy go przepuszczają, inny wchodzi di środka przez rurę kanalizacyjną, itd możecie wymyślać mnóstwo rzeczy. Ale nie zapomnijdcie powiedzieć pod koniec, że gdy wirus zostanie pokonany, strażnicy zapamiętują sztuczkę i nie dadzą się nabrać kolejny raz.
Jest to bajka którą daje Wam i którą możecie rozwijać w nieskończość
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]
Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...
-
Cześć, dziś wracam do Was z kolejną częścią serii. Szczerze mówiąc to wraz z kolejną częścią coraz trudniej mówić o książce bez żadnych spoi...
-
Książka którą dostałem od wydawnictwa i o której wiedziałem, że jest to fantastyka dla grupy docelowej 10+. I już w tej chwili mogę Wam pow...
-
Jest to pierwsza opinia którą tworzę na pingwinku. A konkretnie na Ubuntu w wersji 24. Ale Wy nie powinniście widzieć żadnej różnicy. To tyl...