Blog z tematyką okołoksiążkową najczęściej fantastyką. Jednak znajdą się tam również amatorsko przeprowadzane recenzje (tak fantastyka jak i inne), wywiady czy posty z cytatami wybranych pozycji.
Chciałbym przedstawić Wam studio które nagrywa i udostępnia na platformie YouTube.com stworzone przez siebie covery piosenek. Wszystkie z polskim tłumaczeniem, niektóre z tłumaczeniem zostały stworzone specjalnie na potrzeby studia.
Zapomniałem powiedzieć, że dostałem dzisiaj informację iż moje zamówienie w księgarni internetowej oczytani.pl zostało wysłane. Gdy już będę miał paczkę u siebie (nie wiem o której przyjdzie listonosz więc z dużym prawdopodobieństwem nikogo nie zastanie i przejdę się do urzędu), to dostaniecie skany okładek. Chyba, że nie będzie mi się chciało robić skanów i zrobię zdjęcia kamerką w komputerze. Wtedy oprócz książek zobaczycie też mnie. Jeszcze nie zdecydowałem którą opcję wybiorę.
W książce są dwie strony. Ludzie i SI, bardzo standardowo prawda. Oczywista jest walka pomiędzy jedną a drugą stroną. Jednak tu oprócz tego jest jeszcze potyczka między ludźmi oraz między SI. Innymi słowy każdy bije się z każdym. Nadal normalnie, a gdybym powiedział, że władzę mają korporację, wiele korporacji. Jeszcze uważacie za nic odkrywczego, może i bym się zgodził gdyby nie główny bohater. Otóż jest on świeżo przebudzoną SI, o to już coś nowego prawda? Nawet system narracji pokazuje pokazuje, że mamy do czynienia z sztucznym tworem. Książka jest interesująca ale nie idealna. Naprawdę chciałbym dać im piątkę ale jest tam kilka zgrzytów, są to drobnostki i nie irytują bardzo jednak pozostawiają mały niesmak. No ale powinienem dać ocenę. Jest to czwórka z plusem.
----------------------------------------
Wybaczcie mi, ale nie jestem w stanie nagrać opinii w wersji audio.
Pierwsze połączenie z pancerzem jest czymś czego nie da się całkowicie opisać. Gdy pancerz połączy się i zsynchronizuje z twym ciałem jest niczym druga skóra. Gruba twarda i nadzwyczaj wytrzymała. Kiedyś mówiono o pancerzach że wysysają człowieczeństwo lecz to nieprawda. Pancerz jest połączony z pilotem poprzez jego pień mózgowy. Pilot jest również źródłem zasilania pancerza i jedynym który może z niego korzystać. Dlatego też wszyscy piloci są wybierani w trakcie bardzo rygorystycznych, z braku lepszych określeń, testów. Pancerz jest w stanie przeprowadzać operacje taktyczne praktycznie w każdych warunkach, poczynając od próżni kosmosu, poprzez wszystkie warstwy atmosfery oraz ziemi a kończąc na najniższych dnach morskich. W ekstremalnych warunkach część wyposażenia ulega wyłączeniu w celu ochrony źródła zasilania jednak nadal jest śmiertelnie groźnym przeciwnikiem. Ilość pancerzy to dwanaście na galaktykę, a przynajmniej o tylu zostaliśmy powiadomieni w raportach naszych agentów, szpiegów i innych przedłużeń naszych zmysłów.
Książka Michała Gołkowskiego Komornik, jest kolejną pozycją z kategorii post-apokaliptycznych. Cytując tył okładki "Nadchodzi Koniec. Ale taki w cholerę prawdziwy, biblijny". Śledzimy losy Ezekiela siódmego, komornika ścigającego ludzi na których został wystawiony formularz śmierci. Zapomniałbym o przedstawieniu świata. Ziemia zatrzymała się a wszystkie gwiazdy spadły z nieba. Nieruchoma Ziemia niesie za sobą wielkie konsekwencje, pustynia tam gdzie jest wieczny dzień czy wieczna zmarzlina nocy, to tylko jedne z nielicznych niebezpieczeństw. Dobra wróćmy do bohatera, jest on napisany w ciekawy sposób, śledzimy go przez prawie pięćset stron i przez ani jedną stronę nie denerwuje nas. Do tej pory może wydawać się, że książka zasługuje na piątkę lecz niestety pod sam koniec książki jest otwieranych tyle wątków, że człowiek już praktycznie zdaje sobie sprawę z treści tomu drugiego. Utwierdza go w tym jeszcze ostatni akapit. Jestem w stanie dużo wybaczyć, ale otwieranie ciekawych wątków na czterdzieści stron przed końcem by nakłonić do kupna kolejnych, to daje minusa.
Moja ocena to mocna 4, byłaby piątka gdyby nie końcowe elementy.
Książka którą Wam chcę przedstawić została mi polecona. Zwykle nie sięgam po takie pozycję gdyż w takich książkach mam pewne oczekiwania których nigdy nie jest w stanie spełnić. A właściwie powinienem to napisać w czasie przeszłym. Otóż mili Państwo, oto "Dziewiąty Grób" autorstwa Stefana Ahnhema książka która zawładnęła i w całości pochłonęła mnie. Czytałem ją dość długo jak na niewiele ponad pięćset stron, jednak tylko dlatego, że cierpie na dość duży defocyt wolnego czasu. Jednak wracając do książki, pozwólcie, że napiszę Wam fragment opisu który macie z tyłu.
Szwedzki minister sprawiedliwości po zażartej debacie chyłkiem opuszcza dom poselski. Chce umknąć dziennikarzom - nie dociera jednak do samochodu. Zapada się pod ziemię. Fabian Risk ma w tajemnicy zbadać tę sprawę. Oficjalnie śledztwo prowadzą służby specjalne, ale szybko wszyscy trafiają w ślepy zaułek.
Prawda, że interesujące? A gdy dodam do tego brutalnie zamordowaną żonę pewnego celebryty. Jeszcze Wam mało, no to w takim razie umiejscowimy to tydzień przed świętami Bożego Narodzenia i zima już od dawna zagościła się w miejscu akcji. Nie będę Wam zdradzać więcej tylko od razu przejdę do oceny. A zatem proszę Państwa, nie widzę dla tej pozycji innej oceny niż sześć. Gratulację i oby autor kolejne swoje książki miał na takim poziomie.