Witold Dworakowski - Pani czterdziestu żywiołów

Cześć, obiecuję Wam iż jest to ostatnia książka której piszę opinie w tym miesiącu. Nie mówię iż ostatnia jaką czytam ponieważ już mam na celowniku kolejną [jej okładka na samym końcu], ale nawet jeśli uda mi się ją przeczytać to i tak opinię dostaniecie dopiero w grudniu, prawdopodobnie od razu po podsumowaniu miesiąca. Ale wróćmy do książki.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Genius Creations
Premiera: 14 wrzesień 2018

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Załoga debrisowca „Demeter” składa się zaledwie z dwóch osób: najlepszego w swoim mniemaniu pilota w galaktyce Erwina Dexmore’a i genialnej w mniemaniu wszystkich inżynier Kariny Wulf. Mimo że różnią się oni od siebie jak supernowa od czarnej dziury, stanowią zgrany zespół, zdolny wykonać nawet najniebezpieczniejsze misje w najodleglejszych zakątkach galaktyki. Biznes kwitnie, a reputacja załogi „Demeter” właściwie nie mogłaby już być lepsza.
Wszystko zmienia się, kiedy w trakcie jednej z podróży natrafiają na legendarny okręt piracki, „Panią Czterdziestu Żywiołów”. Rozpoczyna się pościg aż po horyzont zdarzeń i ucieczka do równoległych wymiarów. A to dopiero początek…

źródło opisu: https://geniuscreations.pl

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mam mieszane uczucia co do tej konkretnej pozycji. Nawet ciężko mi nazwać ją książką, gdyż ta powinna posiadać jakiś jeden lub kilka wątków, a tutaj jest to raczej zbiór opowiadań/zleceń załogi statku "Demeter". Oczywiście te zlecenia z dalszego etapu powieści mają pewne mrugnięcia okiem i wspomnienia wcześniejszych ale praktycznie można je czytać nie znając poprzednich. Jak już dacie szansę tej pozycji to miejcie dużo wyrozumiałości dla pilota oraz jego wielu [naprawdę wielu], odniesień do filmów typu "Gwiezdne Wojny" czy "Star Trek", szczególnie na początku, później albo on z tym przystopował albo ja się przyzwyczaiłem. Problemem tej książki jest również całkowity brak zakończenia. Mam szczerą nadzieję, że autor ma w planach wydać nowy zbiór zleceń i tym razem zakończy ją w inny sposób niż ten znany fanom Star Treka. Wiecie o co mi chodzi ;)
Podsumowując. Jest to ciekawa propozycja dla osób mających niewiele czasu gdyż poszczególne zlecenia/rozdziały, można czytać niezależnie i nie będzie odczuwało się żadnych trudności z odnalezieniem się w przedstawionym uniwersum.

Jak zawsze oddaje w wasze ręce sekcję komentarzy.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4861351/pani-czterdziestu-zywiolow

Co czytam:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny