Abby Geni - Strażnicy Światła

Książka o której nic nie wiedziałem, tak naprawdę to opis z serwisu lubimy czytać przeczytałem dopiero po jakichś stu stronach tej książeczki. Tutaj Wam powiem tylko, że "Strażnicy Światła", nie są książką z gatunku fantastyka. Wiem, że tytuł może na to wskazywać lecz tytuł ten sam się wyjaśnia na łamach książeczki.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

 DEBIUT ROKU 2016 WEDŁUG KSIĘGARNI BARNES & NOBLE!

Siedmioro ludzi. Jedna mała wyspa. Wyizolowane środowisko, ograniczona grupa, problemy z zaufaniem oraz bezwzględna, tylko pozornie losowa śmierć raptownie zbierająca żniwo… Strażnicy światła to thriller, który przedstawia świat dzikiej natury i spektakl grozy.

Miranda jest fotografką natury, która została wysłana na zawodową misję. Jej zadaniem jest robienie zdjęć ukazujących piękno otaczającej przyrody maleńkiej wyspy. Towarzyszy jej jedynie sześciu osobliwych naukowców. Dzień po dniu, Miranda jest świadkiem niewiarygodnych wydarzeń; pogłębia swoje przywiązanie do egzotycznych wysp i… współtowarzyszy. Jednak mimo zażyłości, czuć dziwny niepokój w powietrzu – budzące lęk podejrzenia. Atmosfera robi się coraz gęstsza; słychać szepty o legendzie mówiącej, że miejsce ich zamieszkania zwie się „Wyspami Śmierci”… A z każdym kolejnym aktem przemocy robi się… duszno. I już każdy jest podejrzany o najgorsze.

NIEWYMOWNA KOMPOZYCJA MONSTRUALNEGO NIEPOKOJU ORAZ TRWOGI, KTÓRĄ CZUJESZ, OGLĄDAJĄC SIĘ NIEUSTANNIE PRZEZ RAMIĘ

źródło opisu: www.wydawnictwokobiece.pl

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

 Książeczka opowiada o pewnej pani fotograf po zdarzeniu które bardzo ją ukierunkowały. Poznajemy ją gdy opuszcza pewną maleńką wyspę będącą w całości jako park narodowy. Jednak później następuje cofnięcie w czasie do początków przyjścia na wyspę. Narracja jest pierwszoosobowa w czasie przeszłym. Książeczka jest czasami trochę jakby przesadzona pod względem wyciszenia akcji co nie wszystkim może się spodobać. Jednakże jest ona bardzo dobra i wybaczcie za taki naprawdę niewielki wpis, ale z racji na kategorię książki pisanie opinii o niej przypomina chodzenie po polu minowym w płetwach nurka ;)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży