Christopher Priest - Odwrócony Świat

Książeczka która sprawiła mi pewną trudność w ocenie. Z jednej strony ciekawy pomysł na świat oraz jego działanie a z drugiej...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:





-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Miasto przemierza zrujnowany świat po torach, które trzeba stale przed nim układać, a następnie usuwać. Jeżeli się zatrzyma, zostanie w tyle za „optimum” i wpadnie w miażdżące pole grawitacyjne. Brak postępu oznacza śmierć.

Rządzący miastem starają się, żeby mieszkańcy nie zdawali sobie z tego sprawy. Jednak kurcząca się populacja staje się niespokojna. A przywódcy wiedzą, że miasto coraz bardziej zwalnia.

„Posępna psychodeliczna podróż przez krajobraz, który przypomina wspólne dzieło Brueghela i M.C. Eschera”.
- Jonathan Lethem

„Jedna z najbardziej zaskakujących powieści SF, jakie kiedykolwiek napisano”.
- Le Monde


źródło opisu: mag.com.pl

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

 Książka która mnie rozbiła. Z jednej strony ciekawy pomysł i w pewnym sensie realizacja a z drugiej jakby poganianie samego siebie. Samo miasto bardzo przypomina mi klimaty steampunku, wiecie takie retrofuturystyczne konstrukcje z czasów nazywanym "wiekiem pary", chociaż nie do końca ale to wyjaśnia się później. Pomysł miasta które musi być w ciągłym ruchu by jego mieszkańcy przetrwali jest ciekawy jednak wydaje się troszkę potraktowany po macoszemu, tak samo jak system w jakim funkcjonuje całe miasto, niby się dowiadujemy ale człowiek ma wrażenie jakby dostał jeden kawałek czekolady mając ochotę na całą tabliczkę. Pewnie dlatego zwrot fabularny pod koniec książki, który notabene następuję zbyt szybko, nie wywołuje takiego szoku jaki powinien. Zupełnie jakby autora gonił termin i zmuszał się do spłycania wątków. Samo zakończenie również wydaje się niepełne. Jednak mimo tych moich delikatnych narzekań i czepialstwa jest to pozycja godna polecenia, jeśli ktoś lubi takie klimaty.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dodatek w wersji audio:


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny