PocketBook Touch Lux 3 - pierwsze wrażenia

 W porządku a zatem po dość małej przerwie wracam do Was z wieściami. Otóż postanowiłem zapisać się do abonamentu w serwisie Legimi, stąd też dzisiejszy post. Czekałem z napisaniem Wam tej informacji do czasu otrzymania czytnika. Zamówiłem go z kilku powodów. Jednym z nich była chęć sprawdzenia nowszego modelu niż mój dotychczasowy czytnik (na zdjęciach po prawej). Oba mają wyświetlacz e-ink o rozdzielczości sześciu cali i na tym podobieństwa się różnią. Dzisiejszy nabytek ma ekran dotykowy, podświetlenie oraz powiązanie z pewnym serwisem. Ale o czytniku napiszę więcej za jakiś czas gdy skończę jego testowanie. Wydaje mi się, że jakieś dwa albo trzy miesiące intensywnego użytkowania wystarczy ale może będzie więcej, może mniej. Zależy od tego kiedy będę gotów napisać coś więcej.
Ale żeby nie było tak kolorowo troszeczkę niepokoi mnie futerał na czytnik. Nie zrozumcie mnie źle skóropodobny materiał jest przyjemny w dotyku ale boję się, że będzie ulegał odkształceniom pod większym naciskiem. Dodatkowo brakuje mi magnesu na kantach futerału, wydaje mi się, że wtedy zamykanie go byłoby wygodniejsze.

Dodatkowo na zdjęciu numer 3 umieściłem własną dłoń abyście mieli jakieś porównanie wielkości urządzenia.

Trzymajcie się i do zobaczenia w kolejnych postach. Jeszcze nie wiem czy będzie to opinia o książce czy może jednak jeden z fragmentów.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży