Paulina Hendel - Żniwiarz.Pusta noc

I kolejna świeżutka książeczka już za mną. Premiera książki miała miejsce zaledwie 10 maja. I mimo iż idzie do mnie wydanie tej książki z autografem nie potrafiłem się oprzeć i przeczytałem ją w serwisie legimi. A jakie mam zdanie na temat książki to dowiecie się w dalszej części tej opinii.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

 Pierwsza odsłona serii Żniwiarz!

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Z krainy umarłych ucieka najpotężniejsza istota, z jaką żniwiarze kiedykolwiek musieli się zmierzyć. Tymczasem między Magdą a Mateuszem, tajemniczym chłopakiem, który niedawno wprowadził się do miasteczka, zawiązuje się nić sympatii. Dziewczyna pokazuje Mateuszowi świat słowiańskich wierzeń, nie mając pojęcia, że już wkrótce ona i jej przyjaciele znajdą się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/pusta-noc/

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Paulina Hendel, pisarka która zadebiutowała serią "Zapomniana Księga", ci którzy mnie znają wiedzą iż ta seria stała się jedną z moich ulubionych. Ale nie o tym jest temat posta. Najnowsza książka pisarki również ma wiele elementów słowiańskich. Pierwszy tom serii przybliża nam postać Magdy jej niezwykłego daru. Nie będę o nim mówić chociaż jest o nim mowa już na pierwszych stronach. Podoba mi się styl pisania poszczególnych rozdziałów jak także styl tworzenia świata oraz wplatania i budzenia w czytelniku chęci na dowiedzenie się więcej o naszych rodzimych mitach i wierzeniach. Książka mniej więcej od połowy nabiera tak intensywnego tempa jak w filmach akcji. Muszę przyznać iż nie spodziewałem się w książce z tego gatunku zwrotu akcji, jednak nie bójcie się nie powiem wam o co chodzi musicie sami się przekonać. Mimo, że jest to tom otwierający nową serię to zakończenie jest satysfakcjonujące oraz [sformułowanie uznane za spojler i usunięte].




Na ten moment mogę Wam obiecać, że kupię kolejne części i z chęcią dowiem się co tam dalej będzie

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny