Przejdź do głównej zawartości

PocketBook Touch Lux 3 - opinia

Dobra ekipa, wiem, że mówiłem, że zrobię jakieś dwa-trzy miesiące intensywnego użytkowania ale wydaje mi się, że czas od 6 kwietnia do dzisiaj oraz ponad 15 książek przeczytanych na czytniku. Powinno wystarczyć, ponieważ i tak raczej swojej opinii już nie zmienię.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Specyfikacja:

Ekran

6" E Ink Carta
Rozdzielczość 1024 x 758 pxl, 212 ppi
Poziomy szarości 16
Obsługiwane formaty plików PDF, PDF (DRM), EPUB, EPUB(DRM), DJVU, FB2, FB2.ZIP, DOC, DOCX, RTF, PRC, TCR, TXT, CHM, HTM, HTML, MOBI, ACSM, JPEG, BMP, PNG, TIFF
Interfejs dotykowy pojemnościowy wielodotykowy z technologią Film Touch
Procesor All Winner A13 (1000MHz)
Pamięć RAM 256MB (DDR3)
Wewnetrzna pamięć flash 8 GB (około 7 GB dostępne dla użytkownika)
System operacyjny Kernel Linux 3.0.35
USB microUSB
slot SD/MMC microSD do 32 GB
Wyjście słuchawkowe -
Głośniki zewnętrzne -
Wi-Fi 802.11 b/g/n
Bluetooth -
Przeglądarka internetowa TAK
Akcelerometr -
Języki menu polski, angielski, niemiecki, francuski i inne
Słowniki Słowniki ABBYY Lingvo, Webster 1913 i inne Możliwość wysyłki na e-mail: Angielsko-Polski, Niemiecko-Polski, Rosyjsko-Polski (dwukierunkowe)
Bateria Li-Ion 3,7V, 1500 mAh
Waga 180 g
Wymiary 174,4 x 114,6 x 8,3 mm
Współpraca z systemami Windows, Linux, MacOS
Funkcje dodatkowe BookStore, przeglądarka internetowa, kalkulator, szachy, słownik, Galeria Dropbox PocketBook, Pasjans, Biblioteki, Notes, PocketBook Sync, PocketNews, Scribble, Send-to-PocketBook, Sudoku
Gwarancja 24 miesiące
Zawartość opakowania czytnik, kabel USB, instrukcja szybkiego startu, pełna instrukcja obsługi w PDF


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Jak doskonale wiecie jest to mój drugi czytnik. Pierwszy należy do firmy Prestigio i mimo, że ten model miał tylko podstawowe umiejętności to stawiał poprzeczkę dość wysoko. Sam byłem ciekaw czy Pocketbook sprosta wyzwaniu. Może na początek dodam iż mimo iż spodziewałem się jego wagi, a konkretniej tego, że pokrowiec jest cięższy od urządzenia byłem dość zaskoczony tym faktem. Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny. Mój egzemplarz jak zobaczycie na zdjęciach (poniżej), jest biały oliwkowym pokrowcu z jakiegoś syntetyka ale dość dobrego w dotyku. Sam czytnik jest wyposażony w wyświetlacz dotykowy oraz podstawowe klawisze [powrót do strony głównej, poprzednia, następna strona, klawisz do podręcznego menu]. Oraz na dolnej krawędzi wejście do podłączania czytnika z komputerem lub ładowania w ostateczności. slot na kartę pamięci oraz włącznik. I to byłoby na tyle, większość operacji robimy poprzez dotknięcie wyświetlacza. Sam ekran dość szybko reaguje na polecenia, występują niewielkie opóźnienia (możecie to zobaczyć na załączonym odręcznym notatniku gdy potraktujecie go jako programik do prostych obrazków), jednak nie są one wielkim problemem. Delikatny minusem może być brak rysika który przy zaznaczaniu tekstu czy tworzeniu notatek lepiej zdałby egzamin, ale możecie to potraktować jako czepialstwo. Przejdźmy do baterii. Tu nie jest już tak różowo, dzięki umiejętności trzymania otwartych książek nawet gdy czyta się inne (w celu ich szybszego otwierania), oraz kilkudziesięciu innych procesów w tle bateria trzyma krótko. Przynajmniej jeśli porównywać do trzech tygodni na Prestigio. Te 7-8 dni nie jest czasem którym można się chwalić. Jednak należy zaznaczyć, że praktycznie cały czas mam go wpiętego do sieci wi-fi oraz włączone jest podświetlenie (od 5% do czasami 30%,). Wydaje mi się, że mógłby przedłużyć jego żywotność na baterii o jakieś 3-4 dni, jednak to również nie jest dobrym wynikiem. Dobra, ale przejdźmy do clou [czyt. klu] sprawy, czytanie książek. Czytnik testowałem na formatach epub, pdf, doc, txt, odc i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem dużego kąta wyświetlanego i czytelnego obrazu oraz zaawansowanej możliwości ingerowania w tekst. Od podstaw takich jak wielkość tekstu do zmiany stylu czcionek oraz wielkości marginesów. Z początku irytował mnie brak szybkiego odświeżenia za pomocą fizycznego klawisza (częstotliwość pełnego odświeżenia wybiera się w menu), niestety trzeba się do tego przyzwyczaić. Dodatkowo pierwsze otwarcie książki jest troszkę długie i nie potrafię odnaleźć tego przyczyny.Jest jeszcze jeden brak który dość długo mnie irytował. Brak możliwości słuchania mp3. Wiecie czasem dobrze włączyć sobie audiobooka albo czytać książkę a w tle puścić jakieś piosenki. Poprzedni czytnik posiadał tę opcję i gdyby nie to nawet nie zwróciłbym na to uwagi.
Ogólnie, taki czytnik mimo lekkich zgrzytów jest dobrym urządzeniem i śmiało mógłbym go Wam polecić.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Zdjęcia:










Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marcin Mortka - Żółte Ślepia [PRZEDPREMIEROWA]

Jest to druga książka jaką dostałem przed oficjalną premierą. Wiecie, nie spodziewałem się, że książka ta aż tak bardzo mi się spodoba. Żałuje, że nie natrafiłem wcześniej na pióro tego pisarza. Ale skończmy ten wstęp i przystąpmy do opinii czy recenzji książki.

------------------------------------------------------------------------------------------------------ Okładka:
Wydawnictwo: Uroboros Premiera: 26 luty 2020
------------------------------------------------------------------------------------------------- Opis marketingowy:

Najnowsza fantastyczno-historyczna powieść Marcina Mortki!
Jest 995 rok. Medvid to potężny, barczysty wojownik, który od zawsze wiernie towarzyszy księciu Bolkowi, próbującemu zjednoczyć kraj pod swoim panowaniem. Medvid doradza księciu, jak okiełznać słowiańskie moce magiczne – jak postępować z żercami, gdzie szukać wilkołaków i wodników, czym przekupić miejscowe wiedźmy i rusałki, jak przepędzić licha, leszych i latawice. Jednak na książęcym dworze coraz w…

K. C. Archer - Instytut [PRZEDPREMIEROWA]

Cześć, przychodzę do Was z książką którą dostałem pod koniec grudnia jednak w wyniku innych obowiązków zacząłem ją czytać dopiero po Sylwestrze. Chciałem też wytłumaczyć się z mniejszej niż zwykle ilości ilustracji w tekście. Jest to spowodowane wersją którąż otrzymałem. Po prostu nie miała ona wbudowanej okładki a tylko w takim przypadku zrobiłbym zdjęcia wersji elektronicznej. No nic, ja już Was nie odciągam i zapraszam do poniższego tekstu.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Uroboros
Seria: Instytut
Premiera: 29 stycznia 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Teddy Cannon nie jest typową dwudziestokilkuletnią kobietą. Owszem, jest zaradna, bystra i pokręcona. Ale potrafi też z niesamowitą precyzją czytać ludzi. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że jest prawdziwym medium.

Kiedy seria złych decyzji prowadzi Ted…

Oliwia Tybulewicz - Kropla Nadziei

Po długiej przerwie od czytania, spowodowanej niemocą czytelniczą a później innymi zajęciami wracam z kolejną przeczytaną powieścią. Jest to krótka książeczka, którą możnaby spokojnie w jeden, dwa dni ukończyć.


-------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Seria: Kropla Życia
Premiera: 1 stycznia 2020

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Zadawanie się z wampirami to same kłopoty, o tym wie praktycznie każdy, ale gdy topnieją oszczędności, wykonanie drobnego zlecenia dla hrabiny Kraus wydaje się nie najgorszym pomysłem. Do czasu.
Jaką historię kryje ekskluzywny kamień z zielonym oczkiem? Czy Artur coś ukrywa? I kiedy w końcu skończy się remont w domu Sabiny?!
Pub Luna raz jeszcze zaprasza w swe progi!

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:


 Po…