Maja Lidia Kossakowska - Zakon Krańca Świata tom 2

I kończymy drugą serię w tym miesiącu. Udało się zmieścić dwie tylko dlatego iż ta ma dwie części a nie jak poprzednia aż cztery. Ale nie rozpisujmy się o tym a przejdźmy do tematu posta.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Zakon Krańca Świata
Premiera: 22 listopad 2017

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kiedy życie Larsa Bergensona, bezwzględnego Grabieżcy, zamienia się w dymiące zgliszcza nie pozostaje mu nic innego, jak ruszyć na północ. Droga wiedzie go do Wyroczni i Drzewa, które w tajemny sposób, nieustępliwe go przyzywa i nieustannie wpływa na jego życie. Za sobą Berg „Końska Czaszka” pozostawia wielu potężnych wrogów, którzy gotowi są na wiele, byle tylko mu zaszkodzić.
Wszystkie istoty, które spotka po drodze, potwory, z którymi będzie musiał się zmierzyć, wystawią na próbę jego siłę i wiarę w samego siebie.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Tak naprawdę to seria niepotrzebnie [przynajmniej moim zdaniem], została podzielona na dwie części. Książkę czytało się szybko ale tak szczerze mówiąc to pozostawia ona czytelnika z dużą ilością pytań. Jeśli jest na rynku książka która opisuje dalsze dzieje bohaterów to może nie sięgnę po nie ze stu procentową pewnością ale chętnie dałbym ją na listę do przeczytania. Ta część jest krótsza od tomu pierwszego i przez to wędrówka bohatera nie wydaje się jakoś szczególnie trudna. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że dla większości postaci Zakon Krańca Świata jest tylko mitem.
 O samej książce mogę napisać tylko tyle, że jest dobra i nic poza tym. Wątpię bym pamiętał z niej cokolwiek za jakieś sześć miesięcy. Najbardziej brakowało mi jakiejś postaci z charakterem.
Ta seria to mój pierwszy kontakt z dziełami pisarki i mimo że nie skreślam jej to zastanowię się nad sięgnięciem po inne jej dzieła. Co uważam za największą wadę książki? Brak odpowiedzi na pytania czytelnika, takie jak "Co doprowadziło do końca świata?", bo to, że każdy miał taki koniec jakiego najbardziej się obawiał [nie było dokładnie tak napisane ale zbyt duży spoiler bym dał pisząc inaczej], czy "Co z postaciami?", ponieważ mimo tego iż są one proste to autorka zostawia czytelnika w takim momecie iz ten mówi coś w stylu "Ej, już? Koniec? A co z...", dlatego jak pisałem książka jest dobra ale nic ponad to.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży