poniedziałek, 31 sierpnia 2020

Brown Ryk - Legenda Corinair

Trzeci tom i jak na razie ostatni ale mam nadzieję, że autor nie powiedział ostatniego słowa i raczęj prędzej niż później pojawią się kolejne części.




------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Premiera: 27 sierpień 2020

--------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

W trzecim tomie The Frontiers Saga kapitana Nathana Scotta i jego załogę czekają nowe, ekscytujące przygody oraz eksploracja nieznanych i niebezpiecznych obszarów kosmosu. Po bitwie z Ta’Akarami załoga „Aurory” wycofuje się na bezpieczną odległość, korzystając z eksperymentalnego napędu skokowego, a następnie zamierza jak najszybciej wrócić na Ziemię. Pojawiają się jednak niespodziewane przeszkody, które nie pozwalają na realizację tego planu. Okazuje się, że Nathan Scott ma imię brzmiące podobnie do imienia legendarnego bohatera, który zgodnie z przepowiednią uwolni mieszkańców planet od ciemiężących ich najeźdźców…

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

W tej części cyklu znajdujemy się obok planety Corinair. W przeciwieństwie do księżyca z tomu poprzedniego ta jest bardziej zaawsowana. Tutaj to załoga Aurory spróbuje się ukryć oraz naprawić. Niestety nie wszystko pójdzie według planu. W sumie to nadal mogę podtrzymać swoją opinię jaką wyraziłem w poprzednich tomach. Jednakże główne postacie wykazują dużo charakteru. I mimo tego iż sam kapitan jest mi jakoś obojętny to niechciałbym aby załoga została go pozbawiona. Oprócz tego w tym tomie mamy odsłaniane kolejne fragmenty układanki historii. Tak Ziemi jak i tego co dzieje się na obecnym teatrze działań. Jeśli lubicie sci-fi i chcielibyście przeczytać krótką książeczkę pełną akcji oraz zaawansowanej technologii. To The Fronties Saga będzie w sam raz dla was. Niestety aby dodać łyżkę dziegciu do tego tekstu chciałbym nadmienić iż niestety nadal nie ma tam przedstawicieli innego gatunku niż ludzie. Naprawdę chciałbym by coś takiego się pojawiło. Wiecie, nagle przybywają jakieś dziwne okręty a tam obcy wyglądające niczym kraby czy coś podobnego. Jakaś niehumanoidalna inteligentna rasa bardzo wzbogaciłaby uniwersum. Jednak mimo tego braku seria jest solidna i godna polecenia.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

niedziela, 30 sierpnia 2020

Brown Ryk - Pierścienie Przystani

I drugi tom już za mną, mam troszkę większy pogląd na cykl i chętnie przeczytam kolejne.




--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Premiera: 23 lipiec 2020

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Okręt zagubiony w obcym zakątku Galaktyki czeka długa i trudna droga powrotna. Rodzima planeta niezwłocznie potrzebuje pomocy. A na domiar złego kończy się żywność…
Załoga „Aurory” musi zaufać swoim nowym sojusznikom, jeśli chce przetrwać. Sytuacja okazuje się jednak poważniejsza, niż sądzili, a ich decyzje mogą wpłynąć na losy Galaktyki.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Drugi tom opisuje dalsze przygody załogi okrętu Aurora. Tym razem są na księżycu w Pierścieniach Przystani. Trochę zaskoczyła mnie niewielka objętość tej książeczki. Jeśli kolejne tomy też takie będą chyba będę musiał zakwalifikowac ją do książek jednodniowych. Nie jest to minusem. W sumie to nawet wręcz przeciwnie, ponieważ gdy ma się mało czasu na czytanie taka książeczka którą dość szybko się pochłonie jest świetnym sposobem na oderwanie się od rzeczywistości. Minusem książki który mam nadzieję zniknie w przyszłości jest brak jakiegoś zróżnicowania rasowego. Dzięki przystankowi w pierścieniach przystani dostaliśmy trochę historii, jest tego niewiele ale w wystarczającej ilości by pobudzić ciekawość. Jeśli chodzi o ilość akcji to przez połowę powieści jest ona powiedzmy iż wolna i raczej pokazuje podejście w stylu "odpocznijmy i naprawmy się", jednak później ostro przyspiesza. Miłym wątkiem jest delikatne ukazanie postaci w troszkę większym zbliżeniu. Przez co nabierają one głębi. 
Podsumowując tom drugi trzyma poziom poprzedniczki o stawia poprzeczkę wysoko dla trzeciego tomu cyklu.





Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Brown Ryk - Aurora CV-01

I kolejna książka której nie spodziewałem się przeczytać we wrześniu. Na szczęście ta powieść jest na tyle krótka iż bardzo szybko się ją ukończyło.


------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Premiera: 28 maj 2020

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Wyniszczony zarazą świat, który powstaje z kolan. Bezwzględny wróg, który grozi inwazją. Młody mężczyzna pragnący uwolnić się z cienia własnego ojca. Okręt obsadzony świeżo upieczonymi absolwentami akademii. Ściśle tajny eksperymentalny napęd. Wątpliwy sojusz z tajemniczą zielonooką kobietą.

Załoga „Aurory” nawet nie podejrzewa, jak śmiałe plany ma wobec niej przeznaczenie. A to dopiero początek…

----------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Początek serii, jednej z dłuższych cykli. Pierwsze tomy mają trudne zadanie przyciągnąć czytelników w nowy nieznany świat. Ta powieść jest swoistym połączeniem postapo i scifi. Ludzkość po tak zwanych czasach ciemnych odzyskuje pomału swoją wiedzę, ale nie wnikajmy w to. Tytułowa Aurora jest nowoczesnym okrętem który ma pewien eksperymentalny napęd. Jak możecie łatwo się domyślić ze znajomości filmów scifi coś nie do końca poszło według planu. Dzięki tym niezaplanowanym czynnościom lądują w samym środku starcia i chcąc, niechąc zostają wplątani w bieg wydarzeń. I tak muszą jakoś znaleźć drogę do domu. Powieść jest pełną akcji i pisana bardzo lekko. Czytając ją przypominały mi sie odcinki serialu Star Trek czy innych podobnych. Chętnie przekonam się cóż dalej autor wymyślił. Bohaterowie, mimo ograniczego wspominania o nich widać tam potencjał, co ważne powieść nie posiada wątków romantycznych. I bardzo mnie to cieszy ponieważ ostatnio duża ilość czytanych prowadzi go w sposób tworzony na siłę i bardzo sztucznie. Jeśli tu się jakiś pojawi w dalszej części fabuły to w zależności od jego poprowadzenia może być plusem bądź minusem całego cyklu. 
Powieść idealna do przeczytania w jedno popołudnie lub wieczór, i jako wstęp do większej przygody, lub przygód spełnia swoją rolę.




Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 28 sierpnia 2020

Krzysztof Haladyn - Antywirus

Na początku sądziłem iż ta książka zostanie przezemnie przeczytana dopiero we wrześniu ale jak możecie zauważyć udało się szybciej.

---------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Cyfrak
Premiera: 21 sierpień 2020

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Neth powrócił do RepTek Polis, lecz nie był to powrót w chwale. Zdołał wprawdzie pozbyć się cyfraka pustoszącego mu instalację i przeżyć, lecz to jedyny sukces. Teraz wpada w szaleńczy wir wywołanego przez siebie chaosu.
Bioćpuny, lokalne męty, mafiozi i siepacze RepTeku - dopaść chcą go dosłownie wszyscy. Na dodatek uwolniony cyfrak grasuje w korporacyjnej sieci realizując sobie tylko znane cele, a Neth z uszkodzonym wewnętrznym softem jest zdany pomoc tych, którym nie może do końca zaufać…
Zaczyna się polowanie na niespotykaną dotąd skalę. Nim się zakończy, całe RepTek Polis zadrży w posadach.
Tu dokona się historia. OPERATYWNOŚĆ POWRÓCI. OCZEKUJ. Albo uciekaj.

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Ta powieść jest idealnym przykładem jak jednym wątkiem spaprać sobie ostateczną ocenę książki. I w tej opinii chciałbym Was ostrzec iż będzie spoiler, ale spokojnie oznaczę go. Ale najpierw coś przyjemniejszego. Tom drugi serii Cyfrak ma w sobie wiele przyjemnych elementów. Akcja, poczucie zagrożenia nawet w pozornie bezpiecznych miejscach i niepewność co przyniesie kolejny rozdział. Oczywiście jest jeszcze przyjemne pióro autora które dodatkowo przyspiesza czytanie. Jednak motyw romantyczny, że tak się wyrażę sprawił iż prawie porzuciłem tę książkę.
[SPOILER on]
Gdy już przyzwyczaiłem się do relacji powiedzmy iż głównej trójki, nagle bez żadnych przesłanek autor postanawia zamienić go w trójkąt. Może i bym nie był aż tak negatywnie nastawiony gdyby nie przedstawienie postaci.
[SPOILER off]
W sumie to zbyt jednowymiarowe przedstawienie postaci to mógłby być podstawowy zarzut jaki wystosowałbym do autora. I to właśnie przez to jakoś trudno mi czuć coś więcej niż obojętność wobec postaci. Poza wzburzeniem gdy doszedł wątek który zaspoilerowałem. Gdyby nie to, moja ocena byłaby o jeden a może nawet dwa punkty wyższa. Samo zakończenie też niezbyt mi podpasowało. Jednak mimo takiego narzekania i prawie porzuceniu książki cieszę się iż ją ukończyłem. Nie jest to najgorsza powieść jaką przeczytałem w sumie to można ją uznać jako solidną jeśli szuka się krótkiej serii do zapoznania się w celu "oczyszczenia umysłu", i zrelaksowania. Kto wie, może część z was oceni ją bardziej pozytywnie a tak poprowadzony wątek romantyczny będzie wam odpowiadał.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:



czwartek, 27 sierpnia 2020

Krzysztof Haladyn - Cyfrak

Cześć, przychodzę do was z książką którą wziąłem w momencie kiedy okazało się iż ta którą miałem na celowniku okazała się drugim tomem. Może i czasem robię tak, że zaczynam od jakiegoś dalszego ale nie tym razem.

----------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Cyfrak
Premiera: 20 czerwiec 2020

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

W zdewastowanym świecie przetrwały nieliczne, zarządzane przez korporacje Miasta. Uzależniony od cyfrowych narkotyków Neth żyje w jednym z nich, otoczonym przez pustynię RepTek Polis. Tutaj granice cywilizacji i względnego bezpieczeństwa wyznacza technologia - tam gdzie nie sięgają macki firmy panuje chaos. W Przymurzu, jednej z takich dzielnic znajduje się nielegalne laboratorium, stanowiące dla Netha i jego dilera Wiz.una łakomy kąsek. Nie przypuszczają oni jednak, że grasujący w tej dzielnicy zmutowani ocaleńcy Błękitnej Plagi, wszelkiej maści bioćpuny i zintegrowany system obronny placówki to dopiero początek ich problemów. Konsekwencje tego włamania zmienią losy całego Polis i nie tylko...

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Książka która po okładce kwalifikowana jest do scifi, z opisu oraz lektury książki stwierdzam iż bliżej im do postapo. I to miejscami z dużymi podobieństwami do Matrixa. Na szczęście powieść posiada dużo własnych pomysłów, nie będę tutaj pisać o fabule chociaż jedno zachowanie bohatera jest tak bardzo przewidywalne, że miałem coś w stylu "może gdyby takie zachowanie dać później w fabule albo wręcz w drugim tomie to byłbym bardziej zaskoczony". Tak samo ma się wątek romantyczny. Główna postać kobieca zachowuje się dziwnie a cały tamten wątek wydaje się dodany tylko po to aby był. Jednak mimo tego narzekania książkę czytało mi się przyjemnie i chętnie dowiem się więcej o tytułowym cyfraku, ponieważ ta część informacji której dostarczyła nam druga połowa książki tylko zaostrzyła apetyt. Mała rada, jeśli planujecie przeczytać cyfraka od razu zaopatrzcie się w część drugą ponieważ zakończenie pierwszej jest w takim momencie iż od razu chce się poznać dalszy ciąg oraz to jakie komplikacje nastąpią w dalszym etapie. Powieść czyta się bardzo szybko mimo wzięcia dość przeciętnych elementów jak bohaterowie czy mrugnięcia okiem do fanów pewnego filmu a skończywszy na dość ogólnej budowie świata. Jednak oceniając powieść jest to solidne siedem na dziesięć. Słowem nie jest źle, ale czytałem lepsze. Mam nadzieję, że autor rozwinie swoje umiejętności ponieważ widać potencjał.



niedziela, 23 sierpnia 2020

Jack Campbell - Nieustraszony

Cóż mogę napisać. Druga część serii Zaginiona Flota jest na tym samym poziomie co pierwsza. I tak naprawdę to większość moich uwag można zastosować do obydwu części. Czy przeczytam kolejne? Pewnie tak, gdy już pojawią się na legimi, są przyjemną lekturą.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 14 sierpień 2020

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Flota Sojuszu, ścigana przez przeważające siły Syndykatu, przemierza wrogie systemy gwiezdne. Dowodzi nią legendarny John "Black Jack" Geary, bohater wracający między żywych po 100 latach hibernacji. Załogi jego okrętów nie ustają w wysiłkach, by dotrzeć do macierzystych portów i dostarczyć klucz do wrogiego hipernetu, będący jednocześnie kluczem do zwycięstwa w stuletniej, wyniszczającej wojnie. Geary - świadom, że Syndycy chcą wciągnąć flotę w zasadzkę - musi działać z zaskoczenia. Stąd pozornie szalony plan ataku na system Sancere, który wywołuje sprzeciw zmęczonych nieustannym pogotowiem bojowym marynarzy i oficerów Sojuszu. Nie wierzą oni w sens zapuszczania się na terytorium wroga. Narasta bunt, coraz poważniej zagrażający pozycji Geary'ego.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

I kolejna książka którą przeczytałem w jeden dzień. I w sumie to zdanie mogłoby służyć za całą opinię. Ale to byłoby zbyt krótkie. Styl powieści nie zmienił się w stosunku do pierwszej części w ogóle. Jeśli chodzi o fabułę, to książka zaczyna się w momencie w którym skończyła się poprzedniczka. Niestety muszę skrytykować tę część za wprowadzenie wątku romantycznego. Tak bardzo mi on tu nie pasuje, że za każdym razem gdy na kartach powieści pojawiał się aż miałem ochotę przeskoczyć ten fragment. Na szczęście cała reszta jest na dobrym poziomie. Trochę żałuję iż autor tak szybko po wprowadzeniu nowej postaci zamknął jej wątek. Mogło to być ciekawe. Pewnie dziwicie się "jak to nowe postacie we flocie uwięzionej na wrogim terytorium?", ale wszystko zostało bardzo umiejętnie wytłumaczone. Żałuję, że nie trafiłem na tę serię gdy wychodziło pierwsze wydanie ale postaram się pamiętać o czytaniu kolejnych części. Na razie podoba mi się ona w takim stopniu jak cykl Expanse, a nawet troszkę bardziej gdyż Zaginiona Flota nie ma aż tylu przegadanych momentów. Bardzo przyjemnie spędziłem czas z powieścią i poza momentami romansu nie żałuje tego. 



sobota, 22 sierpnia 2020

Jack Campbell - Nieulękły

 Cześć, tym razem przychodzę z sci-fi dużo bardziej militarnym. Co nie do końca może przypaść do gustu pewnej liczbie odbiorców ale ma kilka ciekawych elementów do ukazania.

--------------------------------------------------------------

Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Seria: Zaginiona Flota

Premiera: 24 lipiec 2020

-----------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Ze Światami Syndykatu Sojusz walczy od 100 lat, ale właśnie stanął na krawędzi totalnej porażki. Flota Sojuszu została pokonana i uwięziona w głębi terytorium wroga. Jedyną nadzieją na jej ocalenie jest człowiek, który po wybudzeniu ze stuletniej niemal hibernacji odkrywa, że stał się... symbolem i legendą.
Czyny kapitana Johna „Black Jacka” Geary'ego zna każdy uczeń Sojuszu.
Po pierwszej bitwie wojny stuletniej uznano go za martwego. Wiek później, cudem ocalony z kapsuły ratunkowej, wbrew swojej woli, musi zasiąść w fotelu dowódcy floty skazanej na nieuchronną zagładę. Okazuje się człowiekiem dalekim od propagandowego wizerunku. Wie jednak, że dostarczenie wykradzionego klucza hipernetowego do przestrzeni Sojuszu jest jedyną szansą na zakończenie długiej i krwawej wojny.
By tego dokonać, Geary musi stawić czoła nie tylko wrogowi, ale i legendzie Black Jacka...

--------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Muszę przyznać iż nie spodziewałem się, że ta książka tak szybko wejdzie na stosik przeczytane. Główny bohater, Geary jest postacią odnalezioną po stuleciu walk, mało tego mimo tak długiej potyczki nadal nie widać końca tej potyczki. Coś jak w Gwiezdnych Wojnach gdzie Imperium walczy w rebeliantami i tylko nazwy się zmieniają. Tutaj z punktu widzenia bohatera widzimy jak bardzo nieustająca walka zmieniła nie tylko styl życia postaci ale również ich zachowanie, czy sposób myślenia. Dość szybko jesteśmy wrzuceni w sytuacje gdzie flota w której się znajdujemy jest na teryterium wroga. Głęboko na tym terytorium. Książka jak na swoją niewielką objętość zawiera zaskakująco dużo elementów akcji, nie mówię, że to coś złego, lubię ten typ powieści. Jako, że ta część opowiada o okręcie flagowym floty, tytułowym Nieulękłym podczas scen wolniejszych mamy sporo rozważań strategicznych oraz swoistego tłumaczenia się dowódcy przed załogą z podejmowanych decyzji. Wróćmy jeszcze na chwilę do scen akcji. One również z racji przedstawienia ich z punktu widzenia dowódzcy mają w sobie dużo wojskowego żargonu. Nie jest on może specjalistyczny i nawet taki cywil jak ja wszystko zrozumie ale wolę was uprzedzić.
Co do stylu autora to nie mam się do czego przyczepić. Cóż może najlepszym podsumowaniem będzie iż skończyłem tę powieść w jeden dzień mimo, że na początku nie sądziłem iż znajdę tyle czasu.



Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Mateusz Kossakowski - Czoran

Na początku dziękuje autorowi za egzemplarz powieści. ------------------------------------------------------------------------------------- ...