Jacek Piekara - Ja, inkwizytor. Wieże do nieba

I kolejna książka która zabrała mi więcej czasu niż oczekiwałem. I to wcale nie dlatego, że miałem mało czasu czy książka jest zła. Jeśli chcecie wiedzieć co sądze o tej pozycji, zapraszam poniżej.


-----------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: cykl Inkwizytorski
Premiera: 15 styczeń 2010

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Oto dwie minipowieści, których bohaterem i narratorem jest Mordimer Madderdin, świeżo promowany absolwent Akademii Inkwizytorium.
Dziewczyny Rzeźnika
Piękne dziewczęta giną z ręki okrutnego seryjnego zabójcy. Rozwikłania tajemnicy morderstw podejmuje się mistrz Knotte. Starego i doświadczonego inkwizytora, wspomaga serdecznie go nienawidzący Mordimer Madderdin.
Wieże do nieba
Dwaj słynni architekci rywalizują o to który z nich wybuduje najdoskonalszą katedrę na świecie. Mordimer Madderdin zostaje wezwany, by zbadać, czy jeden z nich nie stosuje czarnej magii w celu pognębienia przeciwnika.

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2010

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

 Początek cyklu o przygodach Inkwizytora i jednocześnie początek jego przygód. W tej części mamy wspomniane dwie sprawy które prowadził. Jedną, która jest niejako jego egzaminem końcowym i druga która ma miejsce jakiś czas później. Mam pewien problem z tą książką, ponieważ jest ona dobra i widzę wiele jej zalet, nawet pomimo tego iż obie sprawy oprócz głównego bohatera można potraktowac jako osobne opowiadania. Sam bohater widać iż jest złożoną postacią i to nawet w tak niewielkiej objętościowo książeczce. Jednak nie potrafiłem wniknąć w świat przedstawiony w książce. Możliwe iż jest to spowodowane podobieństwem tego świata do obrazu jaki mógł być w średniowiecznej Ziemi, a ja niezbyt przepadam za tamtejszym okresem historycznym. A może powodem jest dość osobliwe tempo w jakim prowadzone są "śledztwa", nie mam pojęcia. Jedno jest pewne, pomimo wielu zalet jakoś nie przekonałem się do cyklu Inkwizytorskiego.
A wy, czytaliście którąś z książek tego cyklu? A może macie zamiar? Sekcja komentarzy jak zawsze pozostaje do waszej dyspozycji.


Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny