Robert J. Szmidt - Zgasić Słońce. Szpony smoka

Nareszcie książka która dość długo czekała na swoją kolej na czytniku może być zapisana w dziale tych przeczytanych. Tak na szybko podobała mi się, troszkę więcej to zapraszam poniżej.

-----------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: SQN
Premiera: 29 styczeń 2020

-----------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Piłsudski vs Amaterasu
Technologia kontra podniebne bestie
Japonia przeciw reszcie świata
Rok 1905. Świat stoi w obliczu największego konfliktu w dziejach. Uwolnione po tysiącu lat przedwieczne istoty nie zatrzymają się, dopóki nie podbiją całego świata dla boskiego tennō. Przywódcy najpotężniejszych mocarstw zawierają sojusz i wysyłają gigantyczną podniebną armadę nad Tokio, by zetrzeć tę metropolię z powierzchni ziemi.
Józef Piłsudski, wypatrujący okazji do odzyskania przez Polskę suwerenności, już obstawił zwycięzcę. Teraz musi udowodnić Japonii, że odrodzona Rzeczpospolita będzie wartościowym sprzymierzeńcem Imperium Wschodzącego Słońca.

------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Wow, nie spodziewałem się, że ta bądź co bądź niewielka książeczka aż tak bardzo mi się spodoba. Począwszy od technologii gdzie mamy dosłownie latające statki. Oraz lekkie elementy epoki pary ;) oprócz tego mitologia jak Amaterasu czy smoki a na założeniach fabuły kończąc. I nawet nie przeszkadza mi to iż jesteśmy wrzuceni w sam środek pewnych działań państw Koalicji. Ale my koncetrujemy się na przygodach wcielonego podczas masowych poborów Polaka, mimo iż w książce Polska od 150 lat jest pod zaborami. Sama akcja z początku książki dość szybko się kończy a nasz bohater trafia do obozu. Później w wyniku pewnych perypetii jego losy związują się z wspomnianym w opisie Piłsudskim. Nie będę pisać jak ale to jak i współpraca jest dość interesująca. Ale najlepsze jest zakończenie. Ponieważ dosłownie na ostatnich stronach książki coś [piszę "coś", aby nie psuć wam niespodzianki] się dzieje i z przewidywalnego zmienia się od sto osiemdziesiąt stopni. Jedna uwaga, tak przy okazji czepialstwa się. Książka nie ma specjalnie szybkiej akcji, to znaczy są momenty ale w trzech czwartych wszystko dzieje się powoli. To tylko tak aby uprzedzić tych którzy cenią szybką akcję od innych rzeczy.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

















Komentarze