Max Czornyj - Grzech

Wiecie doskonale iż uwielbiam fantastykę ale czasem trzeba sięgać po nowe gatunki. I nie mówię tutaj o klasykach autorstwa Agathy Christie czy Arthura Conana Doyla. Muszę wam się przyznać iż nie za bardzo siedzę w temacie a to będzie mój pierwszy kontakt z tym autorem.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

Wydawnictwo: FILIA
Seria: Komisarz Eryk Deryło
Premiera: 11 październik 2017

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Ktoś porywa kobiety, a ich rodziny otrzymują tajemnicze listy. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło.
Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie.
Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza.
Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie zbezczeszczone, z rozmysłem upozowane i porzucone na jednym z lubelskich cmentarzy. Morderca przez cały czas znajduje się o krok przed ścigającą go policją.
Do sprawy włącza się Miłosz Tracz, profiler mający za zadanie przygotować portret psychologiczny sprawcy.
Czy okoliczności, w jakich porzucane są ciała, mają znaczenie? A może wyraźne, bluźniercze nawiązania do symboliki religijnej stanowią jedynie próbę zmylenia pościgu?
Jedno jest pewne, zapłatą za grzech jest śmierć.

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/235

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Ja wiem, że nie powinno się dawać plusów za miejsce akcji ale cóż poradzę iż mam słabość do książek dziejących się w Polsce. W tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z pościgiem za brutalnym mordercą. Mimo iż książka nie jest idealna [a czy jest taka?], i przez mniej więcej 1/3 troszeczkę ciężko "wbić" się w klimat tego wszystkiego to im dalej tym lepiej. Możliwe iż jest to spowodowane podkręceniem akcji dzięki czemu czytelnikowi bardzo ciężko jest oderwać się od niej. I to nawet pomimo pewnego schematu działań widocznego nawet dla takiego laika jak ja. Na szczęście nie przeszkadza to w czerpaniu z niej przyjemności. Styl autora jest bardzo dobry w szybkich akcjach, niestety nieco traci podczas spowolnień akcji i gdy w innych książkach narzekałbym na ciągłą prędkość działań tutaj działa to na korzyść książki. 
Kiedyś postaram się przeczytać również inne części z tej serii.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny