Simon Beckett - Zimne Ognie

Cześć zapraszam Was na ostatnią opinię w tym miesiącu. Od dzisiaj do końca miesiąca robię sobie wolne z czytaniem [zobaczymy czy moje uzależnienie na to pozwoli]. Z tą książką mam pewien problem, ale o tym więcej w opinii.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

Seria: Thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Czarna Owca
Premiera: 3 sierpień 2016

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Kate to spełniona zawodowo londyńska singielka. Jest jednak bardzo samotna – niedawno rozstała się z partnerem, a jej jedynymi przyjaciółmi są Lucy i jej mąż. Marzy też o dziecku. Wkrótce poznaje przystojnego mężczyznę, z którym jest jej coraz lepiej. Gdy zachodzi w ciążę i pragnie wyznać mu tę nowinę, on nagle znika bez śladu…

źródło opisu: www.czarnaowca.pl

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:


 Mam kłopot z tą książką. Może dlatego iż zwykle nie biorę do ręki tego gatunku ale wiecie jak jest, trzeba iść dalej. Po pierwsze muszę powiedzieć iż autor jest dość znany oraz ma swoją markę a ludzie którzy sięgają po jego dzieła mniej więcej wiedzą jakiego poziomu się spodziewać. Po drugie mimo tego iż zaraz zacznę narzekać, książka nie jest zła i jest napisana bardzo przyjemnie. Sam przeczytałem ją w dwa dni. No dobra, ale dlaczego pisałem o narzekaniu. Głównie przez postać głównej bohaterki. Ona jest idealnym przykładem dla powiedzenia "kobieta zmienną jest", a dodatkowo strasznie uparta. Ja naprawdę nie mam pojęcia jak jej wspólnik z nią wytrzymuje. Nie będzie chyba dużym spoilerem iż główna bohaterka ma świetnie prosperującą firmę specjalizującą się w PR. Wiecie badania opinii publicznej na zleceniodawcę bądź ich produkty, przykłady działań które mają podjąć aby ją poprawić i kilka innych niuansów które większość potencjalnych klientów odbiera podświadomie. Jednak wróćmy do bohaterki, naprawdę chciałem znaleźć cokolwiek co by mnie w niej nie denerwowało czy pozwoliło zobaczyć tę sprawę z jej strony. Jakby tego było mało jest ona strasznie uparta, ale akurat ta jej cecha jest jedną z tych które można jeszcze zrozumieć. Ja naprawdę potrafię wiele zrozumieć i wybaczyć, zwłaszcza gdy autor obsadza główną rolę w książce postacią kobiecą. Wiem, że mężczyznom ciężko pokazać w ciekawy sposób osobowość kobiety ale naprawdę można to zrobić w inny sposób niż wzięcie jakiegoś schematu. Dobra ale zostawmy główną bohaterkę. Teraz przyjrzyjmy się głównej roli męskiej. Szczerze to jeśli przeczytacie opis powinniście się już domyślić iż jest on tym kreowanym na złego. Jednak ja osobiście doszukuję się tam tragicznej historii oraz niezrozumienia. Wybaczcie iż nie wyjaśnie tego stwierdzenia ale musiałbym przytoczyć elementy które mogą być wzięte jako spoiler. I to dość znaczący.
Książka nie jest zła, ale nie nazwałbym jej thrillerem. A już na pewno nie thrillerem psychologicznym
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki