Joe Dever - Ucieczka przed mrokiem

Chciałbym przedstawić Wam tak z powodu końcówki miesiąca świetną książkę paragrafową. Oczywiście jeśli lubicie fantastykę. Jako, że jest to taki luźniejszy post to pozwolę sobie na opowiedzenie Wam jedną z przygód.

Należę do Kai, w wieku siedmiu lat oddano mnie na szkolenie i teraz jestem na ósmym roku. Podcas jednego z treningów karnych klasztor Kai został zaatakowany przez siły Mroku. Od mistrza dostałem polecenie by uaktywnić kryształ aby ostrzec resztę królestwa przed tą nawałą. Ilość przeciwników była tak wielka a ja zawsze bardziej garnąłem się do walki, że przeciwnicy którzy stanęli mi na drodze dość szybko żegnali się z życiem. W pewnym momencie wpadłem do płonącej stajni z której uwolniłem klacz i korzystając z zaskoczenia przeciwników oraz szybkości biegu udało mi się na chwilę rozbić część ich szyku. Nie trwało to długo ale wystarczyło bym wpadł do wieży. Po zabarykadowaniu drzwi razem z broniącymi dostępu do środka udałem się w celu wykonania zadania. Niestety okazało się, że drzwi do kryształu są zamknięte a ja nie znam kodu. Po kilku próbach odgadnięcia szyfru oraz metodzie siłowej moją uwagę przykuł jakby dźwięk ekslozji na zewnątrz. Najpierw cichy potem drugi głośniejszy wybuch który zburzył część budynku przygniatając wszystkich łącznie ze mną.

Powyższa historia to jedna z wielu możliwych torów jakimi możesz pójść w zależności od swoich wyborów. A to tylko jeden z kilku tomów. Jeśli mam być szczery to ja podczas przygód z tą książką zginąłem oprócz tego jeszcze dwa razy. A kiedy udało się dojść do końca zacząłem czytać jeszcze raz tym razem oszukując [posiadając wszystkie umiejętności] i sprawdzając większość ścieżek którymi możemy iść. Jednak nie czytałem jeszcze wszystkich możliwych zakończeń.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Landsbergon - Gorzowski Magazyn Fantastyki

Imaginarium Opolskie - magazyn fantastyczny