Jarosław Grzędowicz- Pan Lodowego Ogrodu tom 2

No i cóż ja moge napisać w tym wstępie, czas na pokazania mojej opinii co do kolejnego tomu serii. Tom pierwszy napisałem dość eksperymentalnym stylem gdzie wszystkie informacje zostały ukryte między wierszami. Dodatkowo przykryłem to warstwą pewnego rodzaju błędami, ci z Was którzy są na tym blogu od dawna wiedzą iż traktuje Was jako bardzo intelektualnych odbiorców mych piasanin i często ukrywam tak pewne elementy wiedząc iż je znajdziecie. Niestety czasem pojawiają się nowe twarze które oczekują wszystkich informacji na pierwszym planie i gdy tego nie znajdują to wydaje im się iż to osoba pisząca tego nie zawarła w tekście. A wystarczyło tylko czytać między wierszami ;) No ale zacznijmy pisać o książce.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Pan Lodowego Ogrodu
Premiera: 11 maj 2012

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opis marketingowy:

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia.
Mówią, że zimna mgła żyje. Inni uważają, że to oddech bogów albo brama zaświatów. Była zawsze i zawsze będzie
Midgaard. Planeta, gdzie nas, ludzi, postrzega się jako istoty o rybich oczach. Gdzie trwa wojna bogów, a samozwańczy demiurgowie hodują okrucieństwo kwitnące w mroku zła. Gdzie więdną najnowsze ziemskie technologie, a człowiek stawić musi czoła swoim koszmarom. I zostaje zupełnie sam...
"To irytujące, kiedy coś odrywa Cię od lektury dobrej książki, prawda? Zawsze, kiedy musiałem przerywać lekturę PLO, byłem wściekły. To świetna powieść."
Tomasz Kołodziejczak, autor Dominium Solarnego
Ilustracje: Dominik Broniek.

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2012

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Opinia:

Druga część serii zaczyna się w miejscu przerwanym w poprzedniczce, nie ma żadnych retrospekcji czy przypomnienia, chociaż krótkiego, co się tam działo. To może być lekka rysa na ogólnej ocenie gdyby po książkę sięgał ktoś kto pomiędzy pierwszą a drugą częścią miał jakieś trzy bądź cztery inne. Wiecie, przez cały czas próbowałem odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego ta część [jak i następne], są uznawane za gorsze od tomu pierwszego. Przecież jedynka była swoistym wstępem, pełnym akcji i poznawania świata równoległe przeskakując pomiędzy dwoma bohaterami [by nie pisać wątkami]. I to samo jest tutaj. Nawet w większej ilości gdyż nie trzeba już wyjaśniać podstaw istnienia świata. I mimo tego iż w moim osobistym odczuciu ten drugi wątek [nie wędrówca "podróżującego nocą"], jest delikatnie lepszy to oba są na wysokim poziomie. Wszystko co przypadło mi do gustu poprzedniej części tutaj zostało rozbudowane i mimo trochę bardziej satysfakcjonującego zakończenia to i tak ma ono pewną cechę z poprzedniczki. Mam nadzieję, iż nie zostanę rozczarowany dwoma pozostałymi częściami. 

Pofil książki w serwisie lubimy czytać:

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Rebecca F. Kuang - Republika Smoka

Joanna Łańcucka - Stara Słaboniowa i Spiekładuchy

Dariusz Domagalski - Początek Podróży