wtorek, 1 grudnia 2020

Podsumowanie listopad 2020

I wielkimi krokami zbliża się koniec roku a z nim podsumowanie roku. Ale o nim porozmawiamy kiedy indziej. Teraz zapraszam was do listy książek jakie przeczytałem w tym miesiącu.




Lista:

10. Jack Campbell - Przestrzeń zewnętrzna: Dreadnaught

Jak widzicie książka ukazane jako numer dziesięć jest pozbawiona linku a to dlatego, że planuję napisać jeden wspólny post dla całej serii Przestrzeń Zewnętrzna. Na razie jestem w połowie drugiego tomu i chciałbym aby ten post pojawił się jeszcze w grudniu 2020 roku. Jednakże jeśli autor nic nie spaprze po drodze to seria, przynajmniej moim zdaniem jest lepsza od Zaginionej Floty. Sama ZF jest dobrą serią jednak dopiero po przeczytaniu PZ człowiek orientuje się jak bardzo brakowało mu obecności innych ras w wykreowanym uniwersum. 







niedziela, 29 listopada 2020

Jack Campbell - Zwycięski

I po długich oczekiwaniach dorwałem ostatni tom Zaginionej Floty na legimi, i już mogę wam napisać iż trzyma ona poziom poprzedniczki a ja mogę na spokojnie zacząć Przestrzeń Zewnętrzną.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 13 listopad 2020

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kapitan John "Black Jack" Geary, dar Żywego Światła Gwiazd dla Floty Sojuszu w ponad stuletniej wojnie z Syndykatem. Teraz Admirał Floty, rozdarty pomiędzy obawami polityków, a nadziejami żołnierzy. Gotowy by zmienić zasady galaktycznej rozgrywki.
Gdzieś za planetarnymi układami Syndykatu czają się Obcy. Skryci w pajęczynie intryg i sekretów. Być może faktyczni sprawcy największej wojny w dziejach ludzkości. Nowa Flota Sojuszu rusza tam, skąd jeszcze niedawno wycofywały się eskadry Gear'ego - do serca imperium Syndykatu. Bo do Black Jacka oprócz asa potrzeba jeszcze figury.
Ale czy wróg mojego wroga może być moim sojusznikiem?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Jak dobrze pamiętacie w tomie piątym udało się wrócić na tereny docelowe. Jednak zdziwiłby się ten który uważa iż część szósta została stworzona niejako na siłę. Nie jest ona również jak czasem to nazywam "rozbudowanym epilogiem", a raczej zakończyć przeciągającą się wojnę i zwrócić uwagę na trzecią siłę. Reklamują tę powieść jak i całą serię nazywając ją militarną fantastyką. A ja dodam od siebie iż jest to powieść pełna akcji napisana w sposób który jeśli mamy odpowiednią ilość czasu pozwala na poznanie jej w jeden tylko dzień. Jeśli chodzi o postacie bohaterów to mimo iż nie są one jakoś bardzo mocno rozbudowane to są przyjemne a sposób prowadzenia dialogów oraz ukazywania ich przez pisarza sprawia, że po pewnym czasie czytelnik poznaje tony jakim dana postać wypowiada poszczególne wyrazy oraz ma nadzieje na dobre zakończenie dla niej. I nie są to tylko postacie z pierwszego planu. 
Podsumowując. Polecam serię każdemu fanowi sci-fi o szybko pędzącej akcji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 25 listopada 2020

Dariusz Domagalski - Początek Podróży

Wziąłem tę powieść czekając na premierę szóstego tomu Zaginionej Floty na legimi i nie miałem żadnych wielkich oczekiwań. Jednak muszę przyznać iż podobała mi się. Tak bardzo iż dodałem sobie na czytnik kolejne tomy i chyba zakończenie ZF zostawię sobie na później.

------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawwnictwo: Drageus Publishing House
Seria: Hajmdal
Premiera: 07 czerwiec 2018

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Ziemia nie stoi na krawędzi zagłady – Ziemi po prostu już nie ma. Pewnego dnia została rozsadzona w proch i pył przez nieznanego wroga. Przeżyli tylko ci, którzy w chwili katastrofy pozostawali poza granicami Układu Słonecznego – zaledwie garstka.
Jednak po trzystu latach od masakry potomkowie ocalonych starają się przywrócić ludzkości dawną świetność. Korzystając z uprzejmości wysoko rozwiniętej rasy, zamieszkującej układ Epsilon Eridani, budują potężny okręt, „Hajmdal”, oraz planują zasiedlenie jednej z nadających się do terraformowania planet.
Lecz okazuje się, że nie wszyscy są zadowoleni z takiego obrotu spraw. Istnieją bowiem w Galaktyce gatunki, którym wzrost znaczenia ludzi jest bardzo nie na rękę. A to musi prowadzić do bardzo poważnego konfliktu w skali kosmicznej. Do walki o najwyższą stawkę – przetrwanie.
Czy ludzkość zdoła przetrwać kolejny zamach na swoje istnienie? Czy bohaterowie poradzą sobie w obliczu tytanicznych wyzwań? Czy „Hajmdal” jest ocaleniem, czy kolejną pułapką? Kto ciekaw, musi koniecznie sięgnąć po książkę.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Interesujący scenariusz. Gdzie Ziemia została zniszczona a niedobitki ludzkości rozsiane po galaktyce służą jako najemnicy różnorakim rasom obcych. Samo zniszczenie Ziemi jest owiane tajemnicą. Nie wiemy kto, dlaczego, po co? Jednak nie skupiajmy się na tym. Po trzech stuleciach ludzkość staje przed możliwością przeistoczenia się w Federację i dostania na własność planety. Hajmdal jest pierwszym okrętem Federacji oraz jednym z najpotężniejszych. Jest też inny wątek, gdzie podczas zwiadu natrafiamy na coś czego nie powinno być. Wybaczcie za enigmatyczność lecz nie chciałbym za wiele zdradzać. Książka jest pełna akcji i jest bardzo dobrym otwarciem serii. A niewielkie długości rozdziałów sprawia iż czytają się one praktycznie same. Część czytelników może odpychać duża ilość różnych postaci jednakże dla mnie jest to plus i mam nadzieję, że z czasem te postacie będą zyskają większą osobowość i głębie. 
Podsumowując. Książka jest świetnym początkiem serii który praktycznie czyta się sam. Spodoba się fanom powieści akcji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 23 listopada 2020

Ella Raj - Uczeń Nekromanty tom1: Plaga

Po dłuższym czasie udało mi się ukończyć tę powieść. Ponad tysiąc stron czytnikowych, jedna z najbardziej obszernych książek które poznałem od dłuższego czasu. Czy podobała mi się? Tak na szybko mogę zdradzić iż tak, a jeśli chcecie przeczytać coś więcej zapraszam poniżej.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Wydawnictwo: Nova Res
Premiera: 08 luty 2019

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Nadchodzi epokowe starcie bogów!
Młody chłopak, naznaczony od narodzin przerażającym piętnem, zostaje wzięty pod opiekę mrocznego maga. Rothgar, mistrz nekromancji, szkoli go w sztuce władzy nad nieumarłymi. Nie wie jednak, co drzemie w duszy niepokornego ucznia, obdarzonego potężną, zakazaną magią. Już wkrótce jego szokująca tajemnica wstrząśnie posadami świata.
Każdy akt, z którego rodzi się nekromanta, musi być z definicji aktem nieprawości, aktem gwałtu i zepsucia. Pan Ciemności nie daje swojej mocy pierwszemu lepszemu przybłędzie, któremu roją się marzenia o mocy nad życiem i śmiercią! Wielu zdolnych magów próbowało i większość poniosła sromotną porażkę. Nie – prawdziwy nekromanta rodzi się ze zła i z jego piętnem kroczy swoją ścieżką. Ale tylko prawdziwie Wielcy nekromanci rodzą się z Wielkiego zła, Wielkiego zepsucia i najwyższego naruszenia Boskich Praw.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Muszę przyznać, iż jestem pod wrażeniem szczegółowości świata stworzonego przez autorkę. Rozumiem iż taka budowa świata jest bardzo odważna i może ona zniechęcić część potencjalnych czytelników którzy nie przebrną przez jego przedstawianie jednakże ci którzy dadzą szansę poznają ten jakże oryginalny fantastyczny świat. Dlaczego oryginalny? A to dlatego iż w przeciwieństwie do innych powieści gdzie występują inne rasy ten świat jest brudny, skażony i pełen przemocy. Ale to tylko tło, jedno z najbardziej szczegółowych ale tło. Głównym bohaterem jest pewien młody chłopak z potencjałem do magii nekromanckiej. Nie chciałbym niczego zdradzać ale obserwujemy naszego bohatera na przestrzeni kilku lat nauki nie tylko ożywiania ciał ale i pewnych innych przydatnych umiejętności. Tak szczerze to przez pewien czas niezbyt lubiłem głównego bohatera. Był bardzo samolubny i zawsze szukał jakichś przyjemności dla siebie nawet podczas pomocy innym, na szczęście w dalszej części dużo lepiej poznałem jego metodę działań. Niestety jest jeden mankament który niezbyt spodobał mi się. A mianowicie długie rozmowy pomiędzy postaci w czasie tytułowej plagi. W sumie to powieść nie jest zła i jakbym miał ocenić w skali szkolnej (1-6), to dałbym czwórkę z plusem. Z uwagą dotyczącą lekko dłużącymi się elementami przygotowującymi oraz natłokiem informacji który dodatkowo ją spowalnia. Mimo to, polecam przeczytać wam tę powieść gdyż jest ona warta poznania.
Podsumowując. 
Momentami lekko przegadana ale nigdy aż tak bym miał ochotę na odłożenie książki na półkę.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

piątek, 13 listopada 2020

Michał Gołkowski - SybirPunk vol.3

I udało się ukończyć kolejną serię. Cóż książka podobała mi się i mimo że spodziewałem się takiego a nie innego zakończenia to autor umieścił kilka ciekawych elementów.



----------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: SybirPunk
Premiera: 9 październik 2020

------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Nigdy nie ma tak dobrze, żeby się wszystko nie rypło.
Zmuszony z własnej woli oddać to, co nigdy mu się nie należało, oszukany przez samego siebie, ze złamanym sercem i żebrami, Saszka zwany Chudym musi wziąć się w garść i spróbować odpowiedzieć na pytanie: co się, do ciężkiej Anielki, w ogóle stało?!
Bez pieniędzy, bez czasu na złapanie oddechu i bez kolejnej działki synty, nasz bohater, o którego nie prosiliśmy, ale na którego zasługujemy, rusza w zasypany śniegiem NeoSybirsk, aby skrzyknąć tych, na których jeszcze może liczyć i wreszcie zobaczyć, ile warte są kordialne zapewnienia o przyjaźni, wierności i braterstwie.
To jest ten moment, kiedy człowiek dotyka nogami dna, odbija się mocno i zaczyna płynąć ku powierzchni w nadziei, że starczy mu powietrza... Albo, że w najgorszym razie zdąży złapać za nogi tego, który może nie do końca jest wszystkiemu winien, ale i tak zasłużył na los, który go czeka.
Wstawiajcie popcorn i szykujcie fajerwerki, bo będzie naprawdę grubo.

------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

W tej części następuje doślownie kulminacja wszystkiego i w pewnej chwili nawet miałem wrażenie lekkiego przytłoczenia ilością akcji i walk. Jednakże mam wrażenie iż autorowi właśnie o to chodziło zrzucić na Chudego tyle by sam czytelnik odczuwał trudność jego sytuacji. Cała seria trzyma wysoki poziom i ciesze się iż dałem jej szansę na zapoznanie. Jeśli chodzi o zakończenie to jest satysfakcjonujące i aby nie spoilerować wam niczego dodam iż ciekawy jestem dalszych losów postaci z epilogu. SybirPunk jest brutalną, przepełnioną akcją serią w której czuć zimno Syberii oraz widać iż mimo przyszłości Rosja nadal jest taka sama. Polecam wam całą serię z czystym sumieniem. Jeśli jeszcze wszechobecna cybernetyka w postaci wszczepów, cyborgów i tym podobnych nie przejadła wam się. Chcecie książkę gdzie każda strona będzie pędziła niczym błyskawica a główny bohater mimo działalności powiedzmy iż nie do końca legalnej da się lubić. To możecie śmiało sięgnąć po serię.





Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 11 listopada 2020

James Hibberd - Ogień nie zabije smoka [PRZEDPREMIEROWA]

Okładka:




Wydawnictwo: W.A.B.
Premiera: 12 listopad 2020

--------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Pierwsza oficjalna książka opowiadająca o największym hicie telewizyjnym XXI wieku – serialu Gra o Tron – napisana przez dziennikarza „Entertainment Weekly” Jamesa Hibberda i opublikowana przy wsparciu HBO. W "Ogień nie zabije smoka" James Hibberd, dziennikarz „Entertainment Weekly”, przedstawia fascynujące kulisy serialu "Gra o tron" i historię jego powstania: od pierwszych spotkań zespołu kreatywnego, po nagranie scen bitew, aż po niesamowitą inscenizację finału. Zrealizowany na podstawie bestsellerowego cyklu powieściowego George’a R.R. Martina serial został nagrodzony aż 59 statuetkami Emmy i stał się światowym fenomenem.

James Hibberd, opierając się na ponad 50 wywiadach, nieznanych szerokiej publiczności zdjęciach i zakulisowych rozmowach z producentami, obsadą i całą ekipą serialu, przedstawia historię powstania największego show w historii. Show, dla którego noce zarywał ponoć sam Barack Obama…

----------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż, przyznam szczerze iż jakoś nie było mi po drodze zarówno z serialem jak książką na której podstawie on powstał. Jednak mimo to ta książka zaciekawiła mnie swym opisem. Mówi ona nie jako od kuchni o powstawaniu serialu. Plusem tej pozycji są również dodawane zdjęcia, chociaż ich akurat mogłoby być więcej, jednakże taka ich niewielka ilość jest zrozumiała ponieważ jest to książka a nie album. Dla fanów serialu będzie to świetna okazja do zwiększenia swojej wiedzy o nim a dla mnie, osoby która nie oglądała go jest ona elementem przekonującym aby w końcu go poznać. 
Wybaczcie iż ten tekst jest aż tak krótki jednakże nie za bardzo wiem co na jej temat więcej napisać. Fabuła? Przecież to nie jest powieść fabularna a opowiadająca o kulisach serialu. Dobrego, przyciągającego wielomilionowych widzów o tym podobne, i to właśnie do nich kierowana jest książka. Styl autora? cóż, czytając ją człowiek miał wrażenie słuchania dokumentu a w myślach słyszał głos lektora oraz przelatujące obrazy o których mówi. 

Szczerze mówiąc to ta książka sprawiła iż zacząłem się zastanawiać czy nie poświęcić jakiegoś fragmentu swego urlopu na zrobienie maratonu tego serialu. Jednakże nie wiem czy wcześniej jeszcze nie zapoznać się ze źródłem serialu a mianowicie książką Gra o Tron. Jednakże są to moje prywatne rozważania.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jack Campbell - Bezlitosny

I zbliżamy się do końca serii. A ja do poznania Przestrzeni Zewnętrznej. W skrócie to powieść trzyma poziom poprzednich tomów.

----------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 05 listopad 2020

-----------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Szczęście, odwaga i rozum - jeśli potrafisz korzystać z dwóch ostatnich przymiotów, pierwszy oszczędzisz na ostateczną rozgrywkę.
John "Black Jack" Geary. Legenda. Najwyższa karta, którą flota Sojuszu może wystawić w śmiertelnej grze o przetrwanie. Poprowadził swoje okręty przez przestrzeń Syndykatu wygrywając w bitwach i wymykając się gigantycznej nagonce. Wiedza, którą współcześni oficerowie zatracili w dziesiątkach lat brutalnej, kosmicznej rzezi, dała mu przewagę.
Ale "Black Jack" jest już zmęczony. Stawka rośnie. Pojawia się lęk przed błędem i zagładą w chwili, gdy flota jest już niemal u celu. Okrętom brakuje paliwa, amunicji i żywności - coraz trudniej jest walczyć.
Kurs na Heradao, więzienny system Syndykatu! Stawką jest życie 2 tysięcy towarzyszy broni. O ile jeszcze żyją.

--------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Trzeba przyznać iż akcja tego tomu zaskoczyła mnie. Nie tym, że flota jest już "na progu", własnego terytorium ale iż mimo tomu szóstego już tutaj flota dotarła na miejsce. Mam tylko nadzieje, że następny tom nie zamieni się w polityczną przepychankę i przegadane sceny. Ale wróćmy do Bezlitosnego. Powieść jest krótko mówiąc świetnym kontynuatorem wszelkich wątków tak militarnym jak i tych towarzyskich. Tak naprawdę to nie mam nic do dodania ponieważ wszystko zostało powiedziane przy okazji poprzednich części. Styl autora, postacie i tym podobne. Wszystko jest bardzo przyjemne i nawet bohaterowie którzy czasem denerwowali już nie wywołują takich emocji, ale to raczej ze względu na przyzwyczajenie się do nich przez wszystkie części. Chętnie przeczytam kolejny tom i to nie tylko dlatego iż chcę zacząć czytać serię która chronologicznie dzieje się niedługo po Zaginionej Flocie.
Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Andrzej Pupin - Piętno Ciemności

Zacząłem tę powieść czytać w piątek 19 czerwca ale panujące upały sprawiły iż musiałem odłożyć ją na dzień kolejny. I mimo, że w sobotę 20 c...