niedziela, 28 kwietnia 2024

Kel Kade - Los Pokonanych

Z tą powieścią mam pewien problem, ponieważ jak zauważycie, lub nie z poniższego tekstu książka ma w sobie coś co może zachwycić czy zaintrygować ale ma też elementy może nie złe ale typowego średniaka który może i czytelnika nie zmusza do przeczytania ale nie zostaje na dłużej. Tak na mega szybko czy polecam tę powieść? Osobiście uważam Szepty Ciemności za dużo lepszą i bardziej wartą waszej uwagi niż ta ale jak pisałem Los Pokonanych nie jest zła książką. Jest taka nijaka i raczej nie sięgnę po kontynuację.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Seria: Tajne Proroctwo
Premiera: 24 kwietnia 2024


-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Każda dobra opowieść zaczyna się w chwili, gdy Wybraniec, dotychczas nieświadomy ciążącej na nim odpowiedzialności, odkrywa swoje przeznaczenie. Nasz wybraniec, zwany w przepowiedniach Zgubą Światłości, przeżył 26 lat w zapadłej wiosce na krańcu świata, czujnie strzeżony przez arcyczarodziejkę. Przepowiednie zostały odczytane, a jego los przypieczętowany. Oto wyruszy w drogę, by uratować świat przed nadciągającą Zagładą, stawi czoła magom, potworom z innych światów, a nawet bogom. I zwycięży.
Ale co się stanie, jeśli nasz dzielny bohater padnie martwy w pierwszej zasadzce, pierwszego dnia swojej wędrówki? Co z losami świata i zagładą całej ludzkości? O tym, niestety, przepowiednie milczą.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Mam problem z tą powieścią. Z jednej strony doceniam bogaty świat, a właściwie dwa przenikające się światy. Jeden ludzi i drugi w którym jest cały panteon bogów. Jednakże nie potrafiłem do tego świata wniknąć i przejmować się niebezpieczeństwami czyhającymi na bohaterów. Zupełnie jakbym oglądał wszystko przez niezniszczalną szybę samemu będąc w bezpiecznym miejscu. Jeśli chodzi o bohaterów to widzę w ich budowie krok wstecz w stosunku do serii Kroniki Mroku tej samej autorki. Dawno nie widziałem tak płaskich postaci a jest to jeszcze bardziej widoczne jak sobie przypomnę jak zostali przedstawieni bohaterowie w Szeptach Ciemności. A jakby tego było mało powieść wydaje się przegadana. Nawet jak już sceny akcji się pojawiają to nie ma ich tyle by przykryć bardzo dużą ilość rozmów, zwłaszcza w panteonie. Aby nie było, że tylko narzekam rozumiem skąd takie a nie inne nastawienie i pewnie znajdą się osoby którym będzie to odpowiadać. Ba, widzę oczami wyobraźni iż gdyby zekranizować Los Pokonanych to wątki panteonu miałyby potencjał być jednymi z lepszych ale mi czegoś tu brakowało. Sama książka naprawdę nie jest zła ale też nie jest jakoś specjalnie wybitna. Może i stworzenie takiego średniaka nie jest czymś złym jednak znając poprzednie powieści autorki czytelnik ma większe oczekiwania. 
Nie chcę Wam pisać tutaj o czym książka jest bo nie już wiecie iż staram się unikać spoilerów ale wydaje mi się, że książka sama nie wie dla kogo chce być. Co mam na myśli? O grupę docelową bo z jednej strony chciałaby przyciągnąć ludzi którym podobała się seria Kroniki Mroku a z drugiej czasem wydaje się jakby przez prostotę postaci kierowana była do młodszych, nie dzieci ale do takich dwunastolatków czy czternastolatków. Jednak jeśli taką grupę przyjmiemy jako docelową to elementy przegadane mogłyby sprawić iż odbiją się od niej i tylko zniechęcą do czytania. 
Wiem, że Los Pokonanych to pierwszy tom serii i ma być tylko otwarciem ale na tych czterystu trzydziestu stronach czterysta to wstęp do historii i coś się zaczyna dziać dopiero na ostatnich trzydziestu, czterdziestu stronach. Z jednej strony może to pokazywać iż drugi tom będzie ciekawy ale z drugiej ile osób da jej szansę. Ja sam zastanawiam się czy dawać jej szansę i po raz pierwszy od dawna zastanawiam się nad tym czy będę chciał czytać kolejne tomy czy porzucam ten świat po pierwszym. W sumie zobaczymy ile i jakie książki będę miał do poznania w okolicach premiery drugiego tomu Tajnego Proroctwa.


Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:


Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu


sobota, 20 kwietnia 2024

Andrzej Pupin - Szepty Ciemności

Cóż, książkę czytałem dłużej niż powinienem ale gdy już zaplanowałem sobie troszkę czasu to wniknąłem w ten świat całkowicie i lekko ponad czterysta stron okazało się zbyt małą liczbą stron i chciałoby się by książka miała z dwa lub trzy razy więcej. Małe pocieszenie iż to tylko pierwszy tom.


------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 19 kwietnia 2024


---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ciemność nie wybacza.
Warszawa, lata 20.

Świat skurczył się do enklaw stłoczonych w zasięgu życiodajnego światła. Zwykła, dobrze znana ciemność stała się Ciemnością - nieznaną siłą spychającą ludzi w otchłań obłędu i sprowadzającą nieuchronną śmierć na każdego, kto wyjdzie poza obszar światła. Tuż obok śmiercionośnego niebezpieczeństwa nadal tętni życie. Niezmiennie pieniądze przechodzą z rąk do rąk, w knajpach strumieniami leje się zakazany koniak, a w luksusowych burdelach czekają zupełnie inne przyjemności.

W tym świecie żyje Jerzy, weteran trzech wojen, alkoholik z zamiłowania i prywatny detektyw z konieczności. Poszukiwania zaginionej dziedziczki znakomitego rodu od początku wydawały się śliską sprawą. I najchętniej odmówiłby przyjęcia tego zlecenia, gdyby nie absurdalne wręcz wynagrodzenie. "Strzeżcie się Greków, nawet gdy przynoszą dary". Jerzy powinien był o tym pamiętać.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Chciałbym na początku życzyć sobie i innym czytelnikom jak najwięcej tak świetnych debiutów. 
Jeśli chodzi o powieść o mamy tutaj Warszawę lat 20, prywatnego detektywa i prolog w którym odwiedza go piękna, tajemnicza kobieta. Pewnie powiecie typowy początek, jeszcze jakby to było czarno białe. I racja, początek jest jak większość ale już dalej poznajemy więcej oryginalności. W tym Ciemność, oraz niebezpieczeństwo z nią związane. Może część z czytelników zniechęci początkowe wolniejsze tempo ale dzięki niemu lepiej wnikamy w cały świat a ja ze swojej strony polecam Wam zamknąć się w domu i pozwolił by pochłonęła was w całości. Chciałbym napisać coś więcej ale wszystko co przychodzi mi do głowy ociera się o mniejsze bądź większe spoilery. A przy kryminałach/sensacji w uniwersum fantastycznym nawet niewielki spoiler może zepsuć historię. 
Klimat miasta przypomina mi serię Grimm City, gdzie tytułowe miasto było głównym bohaterem. w Szeptach Ciemności mimo, że oprócz miasta mamy jeszcze inne lokacje, to właśnie miasto jest ukazane najobszerniej. Przynajmniej z lokacji. Dzięki czemu możemy poznać kilka warstw miasta. 
Bohaterowie. Cóż, mamy Jerzego, głównego bohatera i jego obraz został stworzony najdokładniej. Reszta postaci to figury trzecioplanowe oraz tło, troszkę zabrakło postaci na drugim planie ale to tylko marudzenie aby znaleźć dziurę w całym i aby nie chwalić książki za bardzo. 
Jeśli chodzi o opisy miejsc to mimo, że nie są jakoś szczegółowe czy obrazotwórcze to są realne. Podczas pierwszego wejścia bohatera do jakiejś lokacji możemy sobie wyobrazić iż on mówi nam, czytelnikom, swoje odczucia do lokacji oraz zwraca uwagę na niektóre elementy. 
Niestety gdy wnikniemy w ten świat to słowa "Koniec tomu pierwszego", pojawia się zbyt szybko. Naprawdę chciałoby się aby zamiast tych czterystu stron było z tysiąc. 
Podsumowując. Książka jest świetnym kryminałem czy książką sensacyjną w klimatach noir w uniwersum fantastyki z intrygującym głównym bohaterem oraz charyzmatycznymi postaciami na dalszych planach z dobrym gruntem na pokazanie ich bliższym planie. Jak dla mnie 10/10 i chętnie przeczytam inne książki w tym uniwersum które autor napisze.



Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:




Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


piątek, 5 kwietnia 2024

Jarosław Kukiełka - Kroczący wśród cieni [PRZEDPREMIEROWA]

Książka którą przesłuchałem w jeden dzień dzięki Audiotece.



--------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: SQN
Premiera: 10 kwietnia 2024

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:


Brawurowa historia, która nie przejdzie bez echa w świecie miłośników fantastyki i fanów detektywistycznych tajemnic!
Jakim cudem detektyw, uparcie zwący się tropicielem, odnosi takie sukcesy?
Gdy władze miasta Tin-Leve zlecają Kavlowi wyjątkowo trudne zadanie, ten radzi sobie znakomicie. Detektyw nie wie jednak, że to wyłącznie test, prolog do ważniejszej misji. Tym razem będzie musiał wykorzystać swoje nie- spotykane umiejętności przeciwko Kościołowi Żywych, organizacji nie tak świętej, za jaką chciałaby uchodzić.
Zdeterminowany tropiciel podejmuje wyzwanie, chociaż wie, że na drodze, poza ludźmi, staną mu cienie zmarłych i ożywieni powstańcy. Nie zrezygnuje, gdyż jego zawodowy cel zdaje się mieć coś wspólnego z prywatnym. Kavel bowiem poszukuje kobiety, która może mieć dla niego odpowiedzi. Kobiety, która w zaświatach, miejscu, gdzie detektyw nabył zdolność wiązania się z cieniami zmarłych, obiecała mu, że nigdy jej nie odnajdzie.
Zanurz się w tajemniczej historii, naszpikowanej akcją i humorem oraz mrocznymi zagadkami.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Intrygująca fantastyka w świecie bogatym oraz intrygującym. Mimo ukazania świata w większości przypadków w jednym mieście, z małymi wyjątkami ale jednym to widać iż świat jest mega bogaty. Na pewno wysłucham lub przeczytam tom drugi i to nie przez zakończenie tego a bardziej ciekawość tego co będzie dalej. Nie mam zamiaru pisać Wam o książce aby nie otrzeć się o spoilery ponieważ tutaj nawet teoretycznie błache wątki mogą mieć wielkie znaczenie. 
Książkę słuchałem na Audiotece i lektor świetnie się sprawdził w swojej roli, ale musiałem na samym początku przestawić się i zapomnieć iż utożsamiam jego głos z serią "Drużyna do Zadań Specjalnych", która mimo bycia fantastyką ma inny poziom humoru. 
Polecam każdemu fanowi fantastyki z elementami kryminału.





Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

niedziela, 17 marca 2024

Vaishnavi Patel - Kajkeji

Książka która przekonała mnie do siebie głównie piękną okładką. Na szczęście jej treść jest równie dobra. I mimo, spokojnego tempa jest ona godna polecenia.


-------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 13 marzec 2024

-----------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Kaikei.
Jedyna córka radży warta tyle, ile dla królestwa warte jest zawarte przez nią małżeństwo.
Bezradne dziecko wygnanej matki.
Pomijana, milcząca siostra.
Żona, która uratowała męża na polu walki.
Mądra przywódczyni, zasiadająca w radzie królestwa Kosali.
Czuła matka.
Wyrodna matka.
Okrutna zdrajczyni.

Całe życie walczyła. Z tradycją, mężczyznami i bogami. Chciała mieć głos, odcisnąć swój ślad na obliczu świata. Po przejściu kamienistych ścieżek, po przekroczeniu własnych granic i poświęceniu wszystkiego, co kiedykolwiek ukochała, pozostanie jej tylko obraz śmierci, widziany raz za razem pod zamkniętymi powiekami.

Oto jej spuścizna.

--------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Intrygująca powieść i mimo, że na początku nie polubiłem się z główną bohaterką głównie, przez to jak wykorzystywała swoje moje oraz uważała iż tylko ona jest źle traktowana to z czasem jej zachowanie uległo zmianie i dorosła oraz zaczęła być lepsza. Może i znam inne bohaterki książek które wydają mi się lepiej stworzone obraz Kajkeji jest bardzo dobrze stworzony. Sama powieść oprócz pojedynczych scen akcji jest raczej z tych powolnych i relaksujących. Chociaż to słowo nie do końca pasuje ponieważ Kajkeji ma w sobie wiele dodatkowych warstw które mogą umknąć jeśli człowiek nie pozwoli pochłonąć się książce całkowicie. Nie będę Wam pisać co się dzieje w książce aby nie otrzeć się o spoilery ale te pięćset pięćdziesiąt stron jakby znaleźć czas można by przeczytać w dwa, góra trzy dni. Mi to zajęło troszkę dłużej ale nieważne. 
Podoba mi się również wpleciona tam mitologia oraz ukazanie tego jak z czasem główna bohaterka odnosi się do niej. 
Powieść poznałem w wersji fizycznej, cyfrowej i po przesłuchaniu fragmentu audiobooka gdy kiedyś najdzie mnie ochota na powrót do niej to najpewniej skorzystam z wersji audio, dzięki czemu będę mógł słuchać książkę w czasie pracy. Polecam tę powieść każdemu kto czuje przesyt powieści gdzie akcja goni akcję i czują się nimi zmęczeni. Przy Kajkeji odpoczniecie oraz nabierzecie nowych rzeczy do rozmyślań.


Profil książki w Lubimy Czytać:

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 18 lutego 2024

Arkady Saulski - Krwawy Wierch

Książka którą w dziewięćdziesięciu procentach poznałem w audiobooku. I tak w mega wielkim skrócie książka jest świetna.


--------------------------------------------------------------------
Okładka:

Seria: Droga Samotnego Psa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 16 luty 2024


--------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

(Wydanie I, Wydawnictwo Fabryka Słów, Lublin-Warszawa, 2024)

"Krwawy wierch" - Minęły dwa lata, odkąd Oda Hidotake, zwany Gadem z Owari, wyrżnął klan Sasori i ściągnął na siebie wzrok samego Syna Niebios. Wezwanie do stolicy staje się pierwszym krokiem na drodze, która odmieni losy klanu Oda, albo krwawo zakończy jego historię.
W gnieździe żmij, gdzie intrygi są niczym pokarm a zdrada niczym powietrze, nie ma miejsca dla wojowników, których słowa są szczere, a czyny proste. A jednak to właśnie tacy ludzie jako jedyni mają szansę uratować Nippon. Przed najeźdźcami i przed nim samym.
W idealnych ogrodach, na ścieżkach na których zasycha już krew zamachowców, dochodzi do spotkań, o których będą kiedyś śpiewali pieśni. Nie wiadomo tylko, czy będą to pieśni o pierwszym spotkaniu przyjaciół, czy śmiertelnych wrogów.

"Krwawy wierch" to kontynuacja "Czarnych mieczy", czyli drugi tom "Drogi Samotnego Psa", z uniwersum Nipponu.

-------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Co jest w tej serii, że niezależnie od tego co się dzieje świetnie się czyta lub słucha. A propos słuchania, w powieści jest dużo nazwisk czy nazw z mitologii i niektóre z nich są niezłymi łamańcami językowymi dlatego tym bardziej szacunek dla lektora. Wracając do książki mimo, że nie zamierzam pisać co się w niej znajduje, wiecie spoilery i te sprawy to oprócz jednej wyprawy to wszystko dzieje się w jednym mieście. W właściwie w "mieście w mieście", jak to jest nazywane na kartach książki. Tutaj też uczestniczymy w wielu walkach czy to z bronią w ręku czy raczej słowem. 
Jak wiecie nie znam tej mitologii ale ten fragment który jest ukazany ma coś w sobie. Jednak nawet najlepsza mitologia na nic by się nie zdała gdyby nie umiejętne pióro autora oraz jego styl pisania który należy do tych przy których człowiek odpoczywa.
Powinienem pewnie napisać coś o postaciach ale tak naprawdę nie wiem co powiedzieć. Postacie są takie jakie ludzie sobie wyobrażają ze były w latach świetności samurajów i tym podobnych. Oczywiście w uniwersum Samotnego Psa mamy początki broni palnej czyli czasy które gdzieś kiedyś słyszałem iż nazywane są "Zmierzchem Samurajów", ale to nie jest nasze uniwersum a świetna fantastyka którą polecam każdemu.
Czy przeczytam tom trzeci? Cóż, mam pewność, że poznam tom trzeci ale nie wiem czy przeczytam czy może przesłucham. A Wy jeśli znacie Czarne Miecze sami doskonale wiecie czego oczekiwać i czy sięgnąć po Krwawy Wierch.



Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:

Za książkę do recenzji dziękuję wydawnictwu


niedziela, 11 lutego 2024

Jakub Bączykowski - Nie mogę ci powiedzieć

Cóż, czasami człowiek musi odpocząć od fantastyki i w poszukiwaniu powieści na taki "odpoczynek", z pomocą przychodzi wydawnictwo Mięta z książką która miała swoją premierę w październiku zeszłego roku, ale ostatnio wydawnictwo chciało ją przypomnieć. Szczerze to dobrze, bo w czasie premiery ominęła mnie ta pozycja.
Tak w wielkim skrócie to podobała mi się ta książka i gdyby  nie to, że dostałem ją akurat w czasie gdy wpadła na mnie choroba, może nie jakaś mega dokuczliwa ale zawsze, to przeczytałbym ją szybciej.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Mięta
Premiera: 11 października 2023

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

Ekskluzywny hotel, tajemnicza przeszłość i przyjęcie, podczas którego wszystko zaczęło iść nie tak, jak powinno
Leon, pięćdziesięcioletni dyrektor szkoły, niemalże codziennie odwiedza swojego syna w szpitalu. Damian trafił tam w niejasnych okolicznościach w trakcie weekendu, który spędzał ze swoim partnerem, Łukaszem.
W śledztwo włącza się Simona, ciotka Damiana, która mimo toczącej jej ciało choroby uczy się na nowo doceniać życie.
Czy każdy rodzic dobrze zna swoje dziecko? Czy osoba, którą darzymy uczuciem, zawsze mówi prawdę? W tej odkrywanej przez autora po kawałku opowieści wspomnienia przeplatają się z rzeczywistością.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Kryminał, i to jeden z tych nowoczesnych kryminałów. Ale nie takich które sobie wyobrażacie, że jest to pokazane ze strony policji czy jakiegoś detektywa. Tu raczej dowiadujemy się wszystkiego niejako w swoim czasie gdy to informacje same do nas przychodzą. Nie jest to źle podane a wątki są poprowadzone bardzo ciekawie jednak trochę brakuje pewnego wysilenia się bohaterów w celu uzyskania danych. 
A skoro mowa o bohaterach. Może i nie są oni jakoś głęboko zbudowani ale obraz nam ukazany jest wystarczający. Jakbym miał się do czegoś przyczepić to niektóre z postaci drugoplanowych są stworzone jakby pierwotnie miały być tylko w tle i dopiero w czasie pisanie autor dał im większą rolę. 
Jeśli chodzi o Narrację to mamy tutaj równolegle prowadzone dwie linie czasowe. Jedna gdzie mamy wyjazd pary zakochanych i druga gdzie jedna z par nie żyje a druga jest w śpiączce i próbujemy dowiedzieć się co się stało. Autor umiejętnie żongluje informacjami i mimo, że skaczemy pomiędzy oboma liniami co rozdział to nie czujemy się zagubieni. 
Dodatkowo mamy tutaj też ciekawe ukazywanie poszczególnych informacji oraz to jak ludzie dokładają sobie historię do pojedynczych fragmentów. 
Wracając jeszcze do bohaterów. Chciałbym Was uprzedzić iż główni bohaterowie są homoseksualni jeśli nie lubicie takich wątków, a tutaj jest on na poziomie normalnym, to nie będzie to książka dla was.
Autor i jego styl pisania. Gdy w końcu znalazłem czas na wniknięcie w ten świat to styl autora może i pozbawiony jakichś większych opisów jest wystarczający do przekazania historii. Podejrzewam, że czytelnikom którzy znają miasta w których toczy się akcja będzie łatwiej ale nawet mi udało się poszczególne lokacje zobaczyć oraz poczuć klimat tego co chciał przekazać autor.
Podsumowując. Książka jest świetną powieścią na dwa, maksymalnie trzy wieczory. Jeśli lubicie kryminały to nie będziecie żałować kontaktu z tą pozycją.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5087282/nie-moge-ci-powiedziec



Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu

sobota, 27 stycznia 2024

Andrzej Ziemiański - Virion: Krew

Jedna z książek na którą czekałem w roku 2024. I mogę Wam powiedzieć iż nie zawiodłem się ale teraz jeszcze trudniej będzie czekać na kolejne tomy tej serii.


-------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 24 stycznia 2024

-------------------------------------------------------------------------
Opis wydawcy:

- Ani broń ani sposób w jaki ją trzymasz, nie są ważne.
- A co jest ważne?
- Pasja.
Starość nie radość, wiadomo. Ale jak cię znajdują pod stosem trupów, bez pamięci, za to z ogromnym bukłakiem pełnym wódki, który tulisz do siebie niczym troskliwa matka niemowlę, to wiadomy znak, że żarty się skończyły.
Tak oto rozpoczyna się zupełnie nowy rozdział w życiu Viriona.
Pamięć: brak.
Umiejętności: ponadprzeciętne.
Cierpliwość: mocno ograniczona.
Dodając do tego trzy pary oczu wpatrzonych w niego z uwielbieniem i trzy pary ust szpecące nabożnie "Mistrzu, prowadź!" dostajemy najlepszą ekipę ze spalonego teatru i reżysera na skraju załamania nerwowego. Ale jaka to będzie piękna katastrofa!

-------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Nowa seria od wydarzeń w "Legionie", minęło sporo czasu jednak Imperium Luan nie zmienia się. Mamy tu nowych bohaterów ale również wracają ci nam znani. Fajnie jest zobaczyć postacie których dzieje śledziliśmy na przestrzeni wielu powieści. 
Ta część jest naprawdę pełna akcji. Może i miejscowo jest kameralnie i "teatr działań", jest mniejszy niż całe państwo i czasem chciałoby się dowiedzieć więcej o tym co dzieje się w innych częściach Imperium to nie możemy w żadnym wypadku narzekać na nudę. 
Bohaterowie. O postaciach tutaj nie ma co pisać. Są świetnie napisani. No, może człowiek chciałby więcej dowiedzieć się o nich ale to dopiero pierwszy, otwierający tom i na pewno dowiemy się o nich więcej. 
Powieść ma lekko ponad pięćset stron a jeśli chodzi o przeczytanie to dzięki stylowi autora oraz jego umiejętnościom zabawy piórem można ją przedstawiać jako taką na dwa wieczory, czy nawet w jeden dzień jeśli zamkniecie się przed całym światem i zanurzycie w uniwersum Viriona. 
Wiem, że to co tutaj piszę to same ogólniki ale uniwersum Viriona to naprawdę duża ilość powieści a ja nie chciałbym nawet przypadkiem rzucić jakimś spoilerem. 
Polecam tę powieść każdemu i nie ważne czy znacie Viriona czy może Legenda Miecza będzie waszym pierwszym kontaktem z tym bohaterem. Chociaż osobiście bardziej poleciłbym Wam na początek poznanie tego świata od historii Achaii a później "Virion: Wyrocznia", która pokazuje początki bohatera i jego chronologiczne dzieje. 
Ale wracając do Legendy Miecza, polecam serię każdemu kto lubi fantastykę.

Profil książki w serwisie Lubimy Czytać:



Agata Sosnowska - Makowe Dzieci [OPINIA PRZEDPREMIEROWA]

Gdy tylko zobaczyłem informację o przedsprzedaży drugiego tomu serii Mroki Podlasia to wszedłem na stronę wydawnictwa i zamówiłem sobie ebo...