czwartek, 31 grudnia 2020

Podsumowanie roku 2020

Podsumowanie miesiąca, najpierw zaczniemy od ilości książek w poszczególnych miesiącach.


1. Styczeń - 6
2. Luty - 5
3. Marzec - 5
4. Kwiecień - 9
5. Maj - 6
6. Czerwiec - 0 - planowany urlop
7. Lipiec - 6
8. Sierpień - 11
9. Wrzesień - 11
10. Październik - 7
11. Listopad - 10
12. Grudzień - 6

Najwięcej przeczytanych książek w miesiącu - sierpień/wrzesień
Najmniej przeczytanych książek w miesiącu - luty/marzec
Średnia ilość przeczytanych książek - 6,9
Łączna ilość przeczytanych książek - 82

No cóż w porównaniu z 2019 jest ich mniej [wtedy miałem 97], ale ja jestem zadowolony z wyniku

sobota, 12 grudnia 2020

Craig Alanson - SpecOps

Wiecie, z pierwszego tomu serii zapamiętałem tylko około półtora metrowe chomiki. Dość długo czekałem na poznanie części drugiej i kilka elementów zapomniałem ale na szczęście znajomość poprzedniej części nie jest obowiązkowa a momenty wspominające wydarzenia w poprzedniej części są poprowadzone w ten sposób aby z jednej strony obudzić wspomnienia osób które znają pierwszy tom oraz wyjaśnić podstawy tym którzy jednak nie przeczytali.

------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Premiera: 26 listopad 2020

--------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Pułkownik Joe Bishop złożył obietnicę i zamierza dotrzymać słowa, dlatego znów wyrusza w kosmos na pokładzie „Latającego Holendra”. ONZ postanawia wysłać wraz z nim siedemdziesiąt osób – elitarnych żołnierzy, utalentowanych pilotów i błyskotliwych naukowców. Bishop jest przeciwny, bo uważa, że to misja skazana na porażkę, i nie spodziewa się z niej wrócić. Ale przynajmniej tym razem Ziemi nic nie grozi, prawda?
No, nie do końca.

-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Szczerze to ta część nie wyrożniałaby się niczym szczególnym w szeregu innych kosmicznych podróży gdzie jeden okręt wraz z załogą ma jakieś tam zadanie. Najczęściej poszukiwanie elementu. Jednak kluczową i najbardziej barwną postacią jest Skippi, SI Pradawnych, tajemniczej cywilizacji. Jego riposty podczas dialogów z głównym bohaterem czy mimo iż stworzony jako antypatyczny są tak świetnie stworzone, że podczas niektórych musiałem odłożyć czytnik aby ze śmiechu nie zapluć ekranu. Mało tego widać w nim iż mimo zachowania wrednego stara się aby ludzie będą cy na pokładzie "Latającego Holendra", przeżyli i troszczy się o nich. Dla poznania samego Skippiego warto książkę przeczytać. I tak naprawdę tylko dla niego ponieważ nic innego nie zapisuje się w pamięci. Powieść jest tylko i wyłącznie poprawna.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

wtorek, 8 grudnia 2020

Ryk Brown - Świt Wolności

I kolejny tom z serii, jako że poprzednie części czytałem dość dawno to przed zapoznaniem się z tym wróciłem sobie do nich. Ogólnie to książka jest przyjemna ale bez rewelacji.

--------------------------------------------------------------------------------
Okładka:


Premiera: 26 listopad 2020

------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Po wygranej bitwie z „Yamaro” Nathan zostaje bohaterem Corinair. Jednak sprawy nie toczą się tak gładko, jak można by się tego spodziewać. Kapitan de Winter nie daje za wygraną i podejmuje kroki, by przejąć „Aurorę” i zdobyć jej napęd skokowy. Na Corinair uaktywniają się takarańskie grupy antyrebelianckie i zaczynają realizować działania, których celem jest przejęcie przez Ta’Akarów całej władzy na planecie. Również rozmowy Nathana ze zbiurokratyzowanym rządem Corinair nie przynoszą spodziewanych rezultatów.
Wszystko sprzysięgło się załodze „Aurory” i wygląda na to, że sytuacja jest bez wyjścia. Czy Ziemianie stawią czoła nowym wyzwaniom?

----------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Cóż, nie będę marudził tutaj na brak obcych ras ponieważ w tej serii akurat nie o chodzi o nie. Jednak muszę ostrzec przed delikatnie nudnawym początkiem. Tak szczerze to przez około pięćdziesiąt stron ledwo powstrzymywałem się od przeskoczenia całych akapitów, na szczęście im dalej tym lepiej i mniej więcej od połowy książki czyta się ją bardzo szybko i trudno się oderwać. W tej części jesteśmy praktycznie cały czas na orbicie planety Corinar, na którą nasi bohaterzy przybyli w tomie trzecim. Aby nie było spoilerów napiszę tylko iż mimo braku walk w przestrzeni kosmicznej nie możemy narzekać na brak akcji. Chętnie poznam kolejne tomy serii "The Frontiers Saga", mimo że jest ona tylko dobra bez żadnych elementów wybitnych czy nawet bardzo dobrych. Jednak jako książka na jeden dzień, by oderwać się od pracy spełnia swą rolę.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

sobota, 5 grudnia 2020

Jack Campbell - Przestrzeń Zewnętrzna

 

Udało mi się ukończyć serię Przestrzeń Zewnętrzna. Na początku chciałbym napisać iż jeśli nie lubicie spoilerów to lepiej gdybyście wcześniej poznali Zaginioną Flotę. Te pięć tomów to bezpośrednia kontynuacja przygód "Black Jacka", wraz z jego okrętem flagowym Nieulękłym. Tak w krótkich słowach seria trzyma poziom poprzedniczki ale ma coś dzięki czego brakowało ZF, większą ilość obcych. Może nie jest to jakaś porażająca ilość i nadal jest tam więcej pytań niż odpowiedzi. Jednak autor stworzył je bardzo różnorodne. Pod wieloma punktami. Sama seria jest godną przedstawicielką militarnych sci-fi akcji. A poszczególne tomy można spokojnie poznać w jeden dzień. Niestety brak jest polskiego wydania kolejnych serii a chętnie bym poznał je ponieważ mimo tego że seria zakończyła pewien wątek to jest jeszcze wiele pytań do poznania. 


Wybaczcie iż ten tekst jest taki krótki ale tak prawdę mówiąc to serie Zapomniana Flota oraz Przestrzeń Zewnętrzna są tak podobne iż opinia o postaciach, opisach czy stylowi autora jest takie samo. Nie abym się specjalnie dziwił w końcu mówi ona o tym samym uniwersum, tych samych postaciach czy nawet ten sam przekrój czasowy.  Jeśli lubicie tego typu powieści to polecam wam obie serie.



wtorek, 1 grudnia 2020

Podsumowanie listopad 2020

I wielkimi krokami zbliża się koniec roku a z nim podsumowanie roku. Ale o nim porozmawiamy kiedy indziej. Teraz zapraszam was do listy książek jakie przeczytałem w tym miesiącu.




Lista:

10. Jack Campbell - Przestrzeń zewnętrzna: Dreadnaught

Jak widzicie książka ukazane jako numer dziesięć jest pozbawiona linku a to dlatego, że planuję napisać jeden wspólny post dla całej serii Przestrzeń Zewnętrzna. Na razie jestem w połowie drugiego tomu i chciałbym aby ten post pojawił się jeszcze w grudniu 2020 roku. Jednakże jeśli autor nic nie spaprze po drodze to seria, przynajmniej moim zdaniem jest lepsza od Zaginionej Floty. Sama ZF jest dobrą serią jednak dopiero po przeczytaniu PZ człowiek orientuje się jak bardzo brakowało mu obecności innych ras w wykreowanym uniwersum. 







niedziela, 29 listopada 2020

Jack Campbell - Zwycięski

I po długich oczekiwaniach dorwałem ostatni tom Zaginionej Floty na legimi, i już mogę wam napisać iż trzyma ona poziom poprzedniczki a ja mogę na spokojnie zacząć Przestrzeń Zewnętrzną.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Premiera: 13 listopad 2020

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Kapitan John "Black Jack" Geary, dar Żywego Światła Gwiazd dla Floty Sojuszu w ponad stuletniej wojnie z Syndykatem. Teraz Admirał Floty, rozdarty pomiędzy obawami polityków, a nadziejami żołnierzy. Gotowy by zmienić zasady galaktycznej rozgrywki.
Gdzieś za planetarnymi układami Syndykatu czają się Obcy. Skryci w pajęczynie intryg i sekretów. Być może faktyczni sprawcy największej wojny w dziejach ludzkości. Nowa Flota Sojuszu rusza tam, skąd jeszcze niedawno wycofywały się eskadry Gear'ego - do serca imperium Syndykatu. Bo do Black Jacka oprócz asa potrzeba jeszcze figury.
Ale czy wróg mojego wroga może być moim sojusznikiem?

------------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Jak dobrze pamiętacie w tomie piątym udało się wrócić na tereny docelowe. Jednak zdziwiłby się ten który uważa iż część szósta została stworzona niejako na siłę. Nie jest ona również jak czasem to nazywam "rozbudowanym epilogiem", a raczej zakończyć przeciągającą się wojnę i zwrócić uwagę na trzecią siłę. Reklamują tę powieść jak i całą serię nazywając ją militarną fantastyką. A ja dodam od siebie iż jest to powieść pełna akcji napisana w sposób który jeśli mamy odpowiednią ilość czasu pozwala na poznanie jej w jeden tylko dzień. Jeśli chodzi o postacie bohaterów to mimo iż nie są one jakoś bardzo mocno rozbudowane to są przyjemne a sposób prowadzenia dialogów oraz ukazywania ich przez pisarza sprawia, że po pewnym czasie czytelnik poznaje tony jakim dana postać wypowiada poszczególne wyrazy oraz ma nadzieje na dobre zakończenie dla niej. I nie są to tylko postacie z pierwszego planu. 
Podsumowując. Polecam serię każdemu fanowi sci-fi o szybko pędzącej akcji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

środa, 25 listopada 2020

Dariusz Domagalski - Początek Podróży

Wziąłem tę powieść czekając na premierę szóstego tomu Zaginionej Floty na legimi i nie miałem żadnych wielkich oczekiwań. Jednak muszę przyznać iż podobała mi się. Tak bardzo iż dodałem sobie na czytnik kolejne tomy i chyba zakończenie ZF zostawię sobie na później.

------------------------------------------------------------------------------------
Okładka:

Wydawwnictwo: Drageus Publishing House
Seria: Hajmdal
Premiera: 07 czerwiec 2018

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Opis marketingowy:

Ziemia nie stoi na krawędzi zagłady – Ziemi po prostu już nie ma. Pewnego dnia została rozsadzona w proch i pył przez nieznanego wroga. Przeżyli tylko ci, którzy w chwili katastrofy pozostawali poza granicami Układu Słonecznego – zaledwie garstka.
Jednak po trzystu latach od masakry potomkowie ocalonych starają się przywrócić ludzkości dawną świetność. Korzystając z uprzejmości wysoko rozwiniętej rasy, zamieszkującej układ Epsilon Eridani, budują potężny okręt, „Hajmdal”, oraz planują zasiedlenie jednej z nadających się do terraformowania planet.
Lecz okazuje się, że nie wszyscy są zadowoleni z takiego obrotu spraw. Istnieją bowiem w Galaktyce gatunki, którym wzrost znaczenia ludzi jest bardzo nie na rękę. A to musi prowadzić do bardzo poważnego konfliktu w skali kosmicznej. Do walki o najwyższą stawkę – przetrwanie.
Czy ludzkość zdoła przetrwać kolejny zamach na swoje istnienie? Czy bohaterowie poradzą sobie w obliczu tytanicznych wyzwań? Czy „Hajmdal” jest ocaleniem, czy kolejną pułapką? Kto ciekaw, musi koniecznie sięgnąć po książkę.

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Opinia:

Interesujący scenariusz. Gdzie Ziemia została zniszczona a niedobitki ludzkości rozsiane po galaktyce służą jako najemnicy różnorakim rasom obcych. Samo zniszczenie Ziemi jest owiane tajemnicą. Nie wiemy kto, dlaczego, po co? Jednak nie skupiajmy się na tym. Po trzech stuleciach ludzkość staje przed możliwością przeistoczenia się w Federację i dostania na własność planety. Hajmdal jest pierwszym okrętem Federacji oraz jednym z najpotężniejszych. Jest też inny wątek, gdzie podczas zwiadu natrafiamy na coś czego nie powinno być. Wybaczcie za enigmatyczność lecz nie chciałbym za wiele zdradzać. Książka jest pełna akcji i jest bardzo dobrym otwarciem serii. A niewielkie długości rozdziałów sprawia iż czytają się one praktycznie same. Część czytelników może odpychać duża ilość różnych postaci jednakże dla mnie jest to plus i mam nadzieję, że z czasem te postacie będą zyskają większą osobowość i głębie. 
Podsumowując. Książka jest świetnym początkiem serii który praktycznie czyta się sam. Spodoba się fanom powieści akcji.

Profil książki w serwisie lubimy czytać:

Mój kanał na YT

Chciałbym zareklamować Wam mój kanał YT, gdzie amatorsko nagrywam audiobooki książek dostępnych w licencji darmowej. Dzisiaj w poniedziałek...